"Przewidujemy wzrost obrotów zarówno w roku 2008, jak i w latach następnych"
Dr Grażyna Szarszewska-Kühl (Langenscheidt Polska): Może zacznę ja, jako matka-założycielka;-). W sierpniu 2000 r. spotkaliśmy się z dr. Mattim Schüsselerem, członkiem zarządu Langenscheidt KG, w Warszawie, na kolacji w Quchni Artystycznej. Grupa Wydawnicza Langenscheidt szukała kandydata na dyrektora generalnego firmy w Polsce. Dr Matti Schüsseler, inicjator tego projektu, przypomniał sobie o naszym wcześniejszym biznesowym spotkaniu, które miało miejsce, gdy pracowałam w Bertelsmann Media, odpowiadając za sprzedaż publikacji Świata Książki do księgarń. Do profilu wydawnictwa pasowało to, że jestem filologiem, germanistą i jednocześnie człowiekiem biznesu wydawniczo-księgarskiego. I tak się zaczęło. W październiku 2000 r. wynajęłam pomieszczenia na biuro, w listopadzie negocjowałam z Azymutem kontrakt logistyczny, a z hurtowniami oraz sieciami księgarskimi – umowy o współpracy handlowej. W styczniu 2001 przyszła pierwsza dostawa publikacji dla rynku polskiego. Początki stały pod znakiem importu gotowych produktów z firmy-matki. Przyszły też pierwsze zamówienia i wystawiliśmy pierwsze faktury. W kwietniu, na Targach Edukacji XXI w., odbyła się konferencja prasowa z Andreasem Langenscheidtem. Nastąpiły lata rozwoju, rosły obroty, rozwijały się redakcje, dział handlowy i marketingu, dział finansowy itd. itp. Prezesem jednoosobowego zarządu był dr Matti Schüsseler, a ja byłam do 01.09. tego roku dyrektorem generalnym wydawnictwa.
Radosław Kołodziński (Langenscheidt Polska): Historia mojej pracy w LPO jest stosunkowo krótka – do zespołu dołączyłem w grudniu 2007 r., obejmując stanowisko kontrolera finansowego odpowiedzialnego za finanse, administrację, HR i logistykę. Wcześniej związany byłem z branżą medialną – pracowałem dla Polskapresse i Vogel Burda Communications.
Wirtualny Wydawca: Jakie czynniki skłoniły Langenscheidt do podjęcia decyzji o przyjęciu dwóch nowych członków do zarządu?
GSz: Rozszerzenie zarządu z jednoosobowego na trzyosobowy z dwoma operacyjnymi członkami tu, na miejscu – to krok, który wpisany jest w taki rozwój, jaki miał miejsce w naszym wydawnictwie od 2005 roku. Przypomnę – w roku 2007 skok obrotów w LPO wyniósł 37% (!) na rynku, który absolutnie nie charakteryzuje się dużą dynamiką wzrostu,.
RK: Według mnie dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwo co jakiś czas przekracza pewną masę krytyczną, co wymaga zmian w strukturach zarządczych i reorientacji procesów wewnętrznych. W takim właśnie miejscu znalazła się nasza spółka. Pojawiła się potrzeba wzmocnienia niektórych działań, przede wszystkim w zakresie zarządzania zapasami i należnościami, a także nadzoru nad operacjami logistycznymi. Dodatkowo na skutek dynamicznego rozwoju w ostatnich latach znacznie wzrósł stopień złożoności naszego przedsiębiorstwa. Wszystko to spowodowało, że udziałowcy zdecydowali o rozszerzeniu zarządu i przyznaniu polskiemu managementowi większej autonomii w podejmowaniu decyzji.
Wirtualny Wydawca: Jakie nowe funkcje będziecie Państwo pełnić na nowych stanowiskach kierowniczych?
RK: Pani Grażyna Szarszewska jako dyrektor zarządzający odpowiedzialna będzie za nadzór nad działaniami operacyjnymi obejmującymi prace redakcyjne, sprzedaż i marketing. Ja ze swej strony będę sprawował kontrolę nad finansami, administracją, HR, logistyką i produkcją.
GSz: Dodam uzupełniająco moją starą pieśń: dobry zespół jest w przypadku złożonych zadań na dużą skalę stokroć wydajniejszą formą zarządzania niż „jednowładztwo”. Ogromnie się cieszę, że szukając specjalisty ds. controlingu, znalazłam specjalistę o dużo szerszych kompetencjach i kogoś z predyspozycjami menedżerskimi, osobę, z którą mamy wspólny język, choć jesteśmy z bardzo różnych roczników i mamy różne życiorysy zawodowe.
Wirtualny Wydawca: Tworzycie teraz wraz z dr. Mattim Schüsselerem nowy zarząd spółki. Czy dr Matti Schüsseler zachował dotychczasowe funkcje? Jak wiem do tej pory koordynował on prace w ramach międzynarodowej grupy wydawniczej Langenscheidt.
GSz: Tak, to zawsze była główna funkcja dr Schüsselera, choć nie jedyna. Gdy budowaliśmy wydawnictwo, prezes dbał przede wszystkim o jak największy przepływ know-how z Monachium do Polski. Potem zaczęliśmy odkrywać obszary, gdzie zespół w Polsce mógł coś zaoferować kolegom z Monachium. I wtedy zaczęła się inna jakość koordynacyjnej roli prezesa, którą pełni do dziś. Jako prezes kontroluje oczywiście całość, co w przedsiębiorstwie rodzinnym jest rolą szczególną. Pamiętajmy, że międzynarodowa grupa wydawnicza Langenscheidt to biznes rodzinny, zarządzany przez potomka założyciela wydawnictwa, które powstało w 1856 r. To pewien ewenement, gdyż skala biznesu grupy jest znaczna i rozciąga się na wszystkie kontynenty.
Wirtualny Wydawca: Z roku na rok Langenscheidt Polska zwiększa swój udział w rynku, a obroty wydawnictwa są coraz większe. W roku 2007 Langenscheidt zajął 39 miejsce w rankingu polskich wydawców pod względem obrotów. Firma rozrasta się, czego powodem było m.in. powiększenie się zarządu. Czy w kolejnym rankingu wydawnictw możemy spodziewać się kolejnego wzrostu obrotów Langenscheidt Polska? Rozumiem, że powołanie nowych członków zarządu ma na celu powiększenie dotychczasowych sukcesów firmy i zwiększenia udziału w rynku.
RK: Tak, przewidujemy wzrost obrotów zarówno w roku 2008 jak i w latach następnych. Pragnę jednak podkreślić, że rok 2008 to okres względnej stabilizacji po dynamicznym wzroście w 2007. Jest to w dużej mierze efektem koncentracji na dokonywanych przez nas zmianach jakościowych. Zmiany te mają stworzyć podwaliny pod szybki i zrównoważony wzrost w latach następnych.
Wirtualny Wydawca: Czy oprócz zarządu powiększyły się również inne struktury wydawnictwa a co za tym idzie, powiększyła się ilość zatrudnionych w nim ludzi?
GSz: Ilość pracowników podwoiła się w latach 2006-2007. Stworzona została podstawa dynamicznego rozwoju, który realizujemy od 2007 roku. Na ten rok nie przewidujemy znacznego zwiększania zespołu. Jedynie w działach finansowym i administracyjnym dołączyli do nas pracownicy odpowiedzialni za logistykę i windykację. W działach wydawniczych i marketingowych mieliśmy kilka zmian personalnych mających na celu optymalizację procesów w dostosowaniu do rozwoju oferty i sprzedaży.
Wirtualny Wydawca: Żółty znak wydawnictwa jest niezwykle rozpoznawalny w waszym sektorze. Rynek słowników, podręczników do nauki języków obcych oraz pomocy naukowych ma niezwykle duży potencjał. Jednak konkurencja w tej dziedzinie jest również duża. Często żółty kolor Państwa marki musi walczyć o najlepsze miejsca w księgarniach z kolorem zielonym (mówię tu oczywiście o tytułach PONS-a). Jak radzicie sobie Państwo w walce z tak silną konkurencją? Czy nowy zarząd ma już jakiś pomysł na zwiększenie swojego udziału w rynku?
GSz: Zmiana w zarządzie powoduje lepszą organizację pracy, a co za tym idzie, zwiększenie efektywności. Dotyczy to również działań o charakterze operacyjnym: wydawniczych, handlowych i marketingowych. Zdobywamy więcej zorganizowanego czasu na prace analityczne i koncepcyjne, które są podstawą dobrej strategii. Mamy sukcesy wydawnicze w językach obcych, np. słowniki z plusem, serie okołopodręcznikowe do angielskiego i niemieckiego; weszliśmy rozbudowanym programem w segment języka polskiego – seria Teraz polski – oraz podróżniczy pod marką Berlitz. To zwiększyło znacznie nasze miejsce na półkach w księgarniach. Dostosowujemy jednocześnie strategię handlową do zmieniających się przyzwyczajeń klientów i warunków rynkowych dystrybucji książki – szukamy najlepszych dróg dotarcia do ostatecznego klienta, wzmacniamy wsparcie sprzedaży poprzez nowoczesny marketing i przemyślane strategie promocyjne. Stawiamy na współpracę z solidnymi partnerami, profesjonalnie prowadzącymi swoją działalność. Wobec nich zwiększamy ofertę lojalnościową. Mając ambitne plany wydawnicze musimy plasować nasze tytuły tam, gdzie jest dbałość o ostatecznego klienta, dobra sprzedaż oraz gotowość do dotrzymywania warunków umowy handlowej – czyli, mówiąc wprost, do płacenia w ustalonym terminie.
RK: W porównaniu z rynkami bardziej dojrzałymi, konkurencja na rynku polskim nie jest aż tak silna. Przewidujemy, że w przyszłości czeka nas dużo ostrzejsza walka. Obecnie nasze miejsce wśród markowych, nowatorskich publikacji nie jest zagrożone. Tu mamy pewien „Vorsprung”. I chcemy to utrzymać. Dlatego też bacznie przyglądamy się temu, co dzieje się w zakresie nowych technologii i modyfikujemy pod tym kątem naszą strategię. W planach mamy zintensyfikowanie współpracy projektowej z naszymi kolegami w Monachium, którzy w nowych dziedzinach wydawniczego biznesu są już mocno zaawansowani.
Wirtualny Wydawca: Oprócz rozpoznawalnej „żółtej marki”, wydawnictwo rozwija program wydawniczy pod marką Berlitz. Jak na razie od 2004 roku Berlitz wydaje przewodniki, słowniki oraz rozmówki. Jakie macie Państwo plany z rozwojem tej działalności?
GSz: Projekt Berlitz to nasze ukochane dziecko. Od 2007 roku rozszerzyliśmy znacznie program tej marki, kształtując go pod hasłem „Świat języków i podróży”. Pod tym szyldem oferujemy nowoczesne publikacje językowe i turystyczne, a powiązanie ze sobą tych dwóch obszarów daje duże możliwości rozwoju programu Berlitz i stworzenia kompleksowej oferty dla ludzi ciekawych świata. Dział turystyki, obejmujący przewodniki kieszonkowe i ilustrowane, rozszerzyliśmy o praktyczne poradniki z serii Praca za granicą oraz o Wielki ilustrowany atlas świata, który zdobył tytuł Książki Roku Magazynu Literackiego. Także wśród publikacji językowych Berlitz sukces wprowadzanych nowości sprawia, że planujemy zarówno rozwój już istniejących serii – rozmówek, samouczków, kursów – jak i nowe propozycje, które – mamy nadzieję – zostaną przyjęte z równym entuzjazmem, co przebojowa seria Bez cenzury. Obecnie oferta Berlitz liczy nieco ponad 100 tytułów, w tym 40 to nowości roku 2008. Dynamika rozwoju oferty jest bardzo duża i jej dalsze możliwości także.
Wirtualny Wydawca: Marka Berlitz to niezbity dowód na to, iż rozszerzanie oferty wydawniczej jest w Państwa przypadku opłacalnym krokiem. Czy zamierzacie Państwo w najbliższym czasie poszerzyć jeszcze obecną ofertę wydawniczą?
GSz: Ależ już to zrobiliśmy! Wydaliśmy ponad 20 książek z zakresu języka polskiego, których autorami są wybitni polscy językoznawcy. Są to słowniki języka polskiego, poprawnej polszczyzny, ortograficzne, wyrazów obcych oraz poradniki i ćwiczenia, autorstwa m.in. prof. Andrzeja Markowskiego i prof. Bogusława Dunaja. Publikacje z zakresu języka polskiego kierujemy do różnych grup odbiorców: do dzieci w wieku wczesnoszkolnym (seria książeczek z żółtą żabą), do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych (seria słowników szkolnych) i do wszystkich, którzy na co dzień dbają o poprawność polszczyzny oraz, oczywiście, do osób zawodowo zajmujących się pisaniem.
Wirtualny Wydawca: Na koniec chciałbym zapytać o te najbliższe, jak i te trochę dalsze plany Langenscheidt Polska pod przewodnictwem nowego zarządu.
RK: Tak, jak już wspomniałem rok 2008 jest rokiem zmian o charakterze strukturalnym i jakościowym. W kolejnych latach rozwijać będziemy nasze dotychczasowe programy: słowniki, podręczniki i samouczki do nauki języków obcych, turystyczno – językowy program pod marką Berlitz oraz naszą ostatnia inwestycję – program język polski. Nie wykluczamy również kolejnych inwestycji w nowe programy. Równolegle planujemy dynamiczny rozwój w zakresie nowych technologii. Myślę, że w dalszej perspektywie to pole będzie coraz istotniejsze dla naszych działań.
Wirtualny Wydawca: Życzymy Państwu samych sukcesów i dziękuje za rozmowę.
Artykuły powiązane:
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
O autorze
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.






