Międzynarodowe Targi czy Salon Książki w Warszawie?

Międzynarodowe Targi czy Salon Książki w Warszawie?

Przegląd

Od wczoraj wydawcy biją się z myślami co wybrać? Międzynarodowe Targi Książki w PKiN organizowane przez Ars Polonę czy Międzynarodowy Salon Książki (17-19.05 2002) na Torwarze organizowany przez PIK.

Spotkanie z wydawcami podczas którego Andrzej Nowakowski, prezes PIK przedstawił koncepcję  nowych Targów zaczęło się od analizy obecnej sytuacji. Skrytykowana została formuła obecnych Targów, stan BHP, organizacja imprez towarzyszących, brak sponsorów.

Salon Książki organizowany na Torwarze według wstępnych planów miałby mieć charakter imprezy branżowej, handel książką czyli tzw. kiermasz odbywałby się poza hala wystawową o powierzchni 2800 mkw. Poza halą odbywałyby się również imprezy towarzyszące takie jak np. podpisywanie książek przez autorów. Dołożone zostaną starania, aby w organizację i sponsorowanie Salonu zaangażowało się miasto.
A. Nowakowski liczy na obecność około 150 wystawców. Jednak wydawcy mają czas na przemyślenie swojego stanowiska do 15 stycznia, kiedy to podczas Walnego Zgromadzenia PIK (być może na Torwarze) powinni zdeklarować,  w których Targach chcą wziąć udział. Z atmosfery na spotkaniu można było wywnioskować, że pomysł organizacji Salonu Książki spotkał się z aprobatą wielu wydawców. Swoją przychylność wyraziły m.in. WN PWN, Muza, Prószyński i S-ka, Pascal.

Były jednak wątpliwości. Po pierwsze, czy uda się wszystko zorganizować w tak krótkim czasie, po drugie, wydawcy żałowali, że Targi nie będą się mogły odbywać pod marką Międzynarodowych Targów Książki, po trzecie kto zajmie się organizacją? Organizacją tegorocznego Salonu Książki zajmie się PIK.  Powstała natomiast koncepcja, aby w przyszłych latach zadanie to należało do firmy, której współwłaścicielami byliby m.in. sami wydawcy. PIK jednak zastrzega, że chciałby mieć zawsze wpływ na kształt i obraz Targów.

Jednak co z MTK? J. Fogler, prezes Ars Polony wyraźnie powiedział, że „maszyna ruszyła” i organizacja Targów jest w toku. Swój udział potwierdzają już wystawcy zagraniczni. Padło jednak pytanie: do kogo przyjadą, jeżeli wydawcy polscy będą na Torwarze?

Jedno jest pewne, jeżeli miałyby się odbyć w Warszawie dwie imprezy targowe większość wydawców zrezygnuje z udziału w którejkolwiek z nich.

KG

Byłem wczoraj na spotkaniu wydawców w Wydawnictwie Prószyński i s-ka. Spotkanie ze względu na swoją tematykę uważam za bardzo ważne, żeby nie powiedzieć fundamentalne. PIK-owi należą sie słowa uznania za podjęcie tego problemu [choć szkoda, że tak późno ]. Jakie były MTK w ostatnich latach każdy wie i nikt nie ma wątpliwości, że czas najwyższy je zmienić. PIK ustami p. Nowakowskiego udowodniła, że ma pomysł tych zmian, ale sam pomysł to za mało na cztery miesiące przed tak dużą imprezą zwłaszcza, że nie usłyszeliśmy nic na temat zaplecza organizacyjnego całego przedsięwzięcia. Uażam, że jedynym rozwiązaniem będzie wspólna organizacja targów [ nie salonu ] przez PIK i Ars Polonę. Pozwoli to z jednej strony na zachowanie wpływu na kształt i obraz targów [o co słusznie zabiega p. Nowakowski ] przy jednoczesnym wykorzystaniu doświadczeń logistyczno-organizacyjnych Ars Polony, a także [co jest równie ważne ]zachowanie dotychczasowej nazwy i logo targów. Chodzi przecież o to by przy okazji „nie wylać dziecka z kąpielą” jak to zrobili Czesi i abyśmy nie musieli oddać pola Moskwie. Zyczę PIK-owi, Ars Polonie, całej branży wydawniczo-księgarskiej oraz sobie żeby się udało.

Marek Kłębowski PZWL.

> Niektórzy wydawcy nie biją się z myślami. Odpowiadają sobie: „A to Polska właśnie”.

Efekt końcowy będzie taki, że najważniejsze Targi w tej części Europy przeniosą się do…

Marek Żakowski

SW „Czytelnik”> Dwie imprezy targowe to głupota i dziwie się, że duże wydawnictwa
popierają taki pomysł. Oczywiście, Ars Polona ma wiele grzechów na
sumieniu, dotychczasowa formuła MTK sie wyczerpała a Pałac jest okropnym miejscem na tego typu impreze. Ale Torwar to nieporozumienie – tam można zrobić kiermasz, a nie międzynarodowe targi dla 800 wystawców. Chyba ze Izba chce robić prowincjonalna imprezkę z udziałem 150 wydawnictw. Moim zdaniem pomysł organizowania drugich targów w tym samym czasie co MTK to
gwóźdź do trumny warszawskiej imprezy. Absolutnie zgadzam sie z Markiem Zakowskim – za dwa lata wydawcy będą jeździć do Moskwy albo do Lipska.
Zamiast ratować targi pogrzebiemy je.
Lukasz Golebiewski

> Byłem na omawianym spotkaniu i należy się chyba taki komentarz –  faktycznie odczułem gwałtowny wzrost nastrojów euforycznych kiedy zwolennicy organizacji Targów na Torwarze omawiali ten obiekt, (jeden z
najnowocześniejszych wg. Andrzeja Nowakowskiego) ale  ostatecznie przeważył pogląd, że prezesi (Ars Polony i PIK) muszą się dogadać. Wydawcy – jakby tak dokładnie się temu przyjrzeć – nie popierają pomysłu organizacji dwóch imprez w tym samym czasie i w większości są przeciw kolejnemu „polskiemu piekłu”.
Tu raczej chodzi o to dyskusję na temat kto będzie partycypował w przyszłych zyskach i jak dotychczas jedynie Michał Szewielew określił publicznie swoje oczekiwania mówiąc – pół żartem pół serio – że 2 proc. dla PWN-u byłyby satysfakcjonujące. Poza tym koniec końców także Andrzej Nowakowski jak i nowy prezes Ars Polony Janusz Fogler deklarowli wolę zakończenia całej sprawy w sposób cywilizowany. Nie jest dokońca tak, że „od wczoraj wydawcy biją się z myślami co wybrać” bo naprawdę wielu nie pojedzie ani tu ani tu.
Renek Mendruń

Kategorie: Targi krajowe

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.