Jeden do czterech. Popularność "rodzi się w bólach"

Jeden do czterech. Popularność "rodzi się w bólach"

Od 30 maja do 3 czerwca odbywały się największe targi branży wydawniczej BookExpo America w Chicago. 

Na powierzchni 28 tys. mkw zaprezentowało się ponad 2 tys. firm wydawniczych i usługowych. 

Sporo miejsca poświęcono możliwościom jakie otwierają się przed dystrybutorami i wydawcami w związku z rozwojem internetu. Prezentacje dotyczyły możliwości wykorzystania tego rynku w przyszłości w zakresie sprzedaży detalicznej książek, jak i rozwoju inicjatyw typu B2B. 

Podczas konferencji przedstawione zostały wyniki badań opracowanego przez firmę Ipsos-NPD BookTrends raportu z których wynika, że dwie trzecie użytkowników Internetu słyszało o książkach elektronicznych, jednak tylko jeden na czterech internautów deklaruje chęć korzystania z nich. Przedstawiciele firmy, która przygotowała raport, twierdzą jednak, że przed e-książkami rysuje się świetlana przyszłość. "Proces akceptacji książek elektronicznych dopiero się rozpoczął. Użytkownicy Internetu nie od razu zainteresują się e-książkami. Jednak dla młodych ludzi, którym od dziecka towarzyszy komputer, z czasem staną się one normalną rzeczą" – powiedziała Barrie Rappaport z Ipsos-NPD BookTrends.

Raport opracowano na podstawie ankiety, przeprowadzonej wśród blisko 3,3 tys. osób. Jedynie 3% ankietowanych stwierdziło, że "bardzo prawdopodobne" jest to, że sięgną po książkę elektroniczną – podczas gdy ok. 20% powiedziało, że jest to "dość prawdopodobne". Reszta ankietowanych (czyli zdecydowana większość) zaznaczyła, iż sięgnięcie przez nich po e-książkę jest "mało prawdopodobne" lub "zupełnie niemożliwe".

Potencjalni użytkownicy książek elektronicznych uważają, iż powinny one być tańsze od ich papierowych odpowiedników. Można sądzić, iż w ogólnym odczuciu książka elektroniczna jest traktowana jako coś mniej wartościowego od tradycyjnej wersji (może to i dobrze?) lub po prostu respondenci uważają iż jej opublikowanie wymaga mniejszych nakładów finansowych co powinno mieć odbicie w cenie. Tak niestety nie jest np. w  Amazon.com, obydwie wersje kosztują mniej więcej tyle samo (czasami e-książki są nawet droższe). Wysokie ceny są więc głównym problemem, z którym muszą uporać się wydawcy.

Z raportu innej firmy badawczej IDC wynika, że udział przychodów ze sprzedaży dokonywanych drogą elektroniczną w ogólnych przychodach w 2001 r. wyniesie 9,5 procent (w stosunku do 4,5 proc. odnotowanych w roku ubiegłym). Natomiast światowe przychody z elektronicznego handlu w 2001 r. osiągną wartość ok. 625 mld USD.

aktualności | archiwum | Know-how

(więcej…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Zapamiętaj mnie  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane
Kategorie: Inne

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.