Od dziś „Labirynt Fauna” znów na wielkim ekranie!

Od dziś „Labirynt Fauna” znów na wielkim ekranie!

Przegląd

Co sprawia, że po 20 latach film Guillermo del Toro wciąż zachwyca?

Niepokojące stworzenia, świat pełen tajemnic i baśń, w której największe okrucieństwo nie pochodzi od potworów. „Labirynt Fauna” Guillermo del Toro obchodzi 20-lecie premiery i właśnie dziś, 30 października, powraca do polskich kin w odrestaurowanej wersji 4K. To jeden z tych filmów, które z upływem czasu nie tracą swojej magii. A jego kulisy są niemal równie fascynujące jak sama historia.

Kiedy w 2006 roku Guillermo del Toro przedstawił światu swoją mroczną baśń, stworzył dzieło wymykające się gatunkowym schematom. Dziś film uchodzi za jedno z najważniejszych osiągnięć kina fantasy XXI wieku. Z okazji 20-lecia premiery produkcja ponownie trafia na wielkie ekrany. Za jej dystrybucję w Polsce odpowiada Kino Świat.

Świat, w którym baśnie spotykają się z historią

Akcja „Labiryntu Fauna” rozgrywa się w 1944 roku, w Hiszpanii rządzonej przez generała Franco. Młoda Ofelia wraz z ciężarną matką zamieszkuje w wojskowym posterunku, którym dowodzi jej okrutny ojczym, kapitan Vidal. Dziewczynka odkrywa w pobliskim lesie tajemniczy labirynt. Spotyka tam Fauna, który twierdzi, że jest ona księżniczką zaginionego podziemnego królestwa. Aby odzyskać swoje dziedzictwo, musi przejść trzy próby. Jednak im głębiej Ofelia wkracza w fantastyczny świat, tym trudniej rozstrzygnąć, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna wyobraźnia.

Guillermo del Toro zestawia dziecięcą wrażliwość z brutalnością wojny i dyktatury. W jego opowieści potwory nie zawsze są tymi, których powinniśmy bać się najbardziej.

Faun, Blady Człowiek i filmowe sekrety

Jednym z powodów, dla których „Labirynt Fauna” tak dobrze przetrwał próbę czasu, są niezwykłe efekty wizualne. Reżyser postawił na połączenie komputerowej technologii z tradycyjną charakteryzacją, kostiumami i efektami praktycznymi. Niewielu widzów wie, że Fauna oraz Bladego Człowieka, jedną z najbardziej przerażających postaci w filmie, zagrał ten sam aktor – Doug Jones. Wymagające kostiumy i skomplikowana charakteryzacja sprawiały, że przygotowania do zdjęć trwały godzinami.

Szczególnie intrygujący jest Blady Człowiek, którego oczy znajdują się na dłoniach. Scena z jego udziałem stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych momentów współczesnego kina grozy. Ciekawostką jest również to, że del Toro od lat gromadził pomysły na fantastyczne stworzenia w swoich słynnych notatnikach, pełnych szkiców, zapisków i projektów. To właśnie z takiej wieloletniej fascynacji baśniami, mitologią i potworami narodził się niezwykły świat Ofelii.

Film zdobył trzy Oscary – za zdjęcia, scenografię i charakteryzację – oraz łącznie sześć nominacji do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej.

Nie tylko film. Historia Ofelii ma drugie życie

Tegoroczny jubileusz to również dobra okazja, by poznać literacką odsłonę Labiryntu Fauna. 14 października na polskim rynku ukazało się nowe wydanie powieści Cornelii Funke i Guillermo del Toro. Autorka Atramentowego serca rozbudowała filmową historię o dodatkowe baśnie, które pozwalają lepiej poznać mitologię tajemniczego królestwa.

Co ciekawe, książka nie jest zwykłym zapisem scenariusza. Zawiera dziesięć dodatkowych opowieści, dzięki którym znane z filmu wydarzenia zyskują nowy kontekst. To interesująca propozycja zarówno dla tych, którzy dopiero poznają historię Ofelii, jak i dla widzów pamiętających premierę sprzed dwóch dekad.

Dlaczego „Labirynt Fauna” wciąż robi takie wrażenie?

Sekret filmu nie tkwi wyłącznie w fantastycznych stworzeniach czy imponującej scenografii. Guillermo del Toro opowiedział historię o odwadze, okrucieństwie i potrzebie zachowania własnej wrażliwości w świecie, który próbuje ją zniszczyć. Właśnie dlatego „Labirynt Fauna” można oglądać na wiele sposobów: jako mroczną baśń, przejmujący dramat wojenny, opowieść o dorastaniu albo refleksję nad posłuszeństwem i moralnymi wyborami.

Po dwudziestu latach te pytania pozostają równie ważne. A wielki ekran pozwala jeszcze mocniej docenić niezwykłe zdjęcia Guillermo Navarro, muzykę Javiera Navarrete i dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach scenografię. „Labirynt Fauna” od 30 października ponownie gości w polskich kinach w wersji 4K. Jeśli ktoś nie widział dotąd tej niezwykłej produkcji, trudno o lepszą okazję. A dla wielbicieli filmu powrót do labiryntu może okazać się równie poruszający jak pierwsza wizyta.

Dystrybutor w Polsce: Kino Świat. Zwiastun filmu:

Labirynt Fauna
Cornelia Funke i Guillermo del Toro
Tłumaczenie: Paulina Zaborek
Projekt okładki: Marcin Minor
Wydawnictwo Kropka

 

 

 

Tagi: KROPKA