Polscy rodzice: tak dla AI w edukacji, nie dla telefonu na lekcji. Badanie „Wyprawka szkolna 2026” Empiku

Przegląd

Sztuczna inteligencja nie puka do drzwi polskich klas – ona już siedzi w ławkach. W badaniu SW Research na zlecenie Empiku odsetek rodziców deklarujących, że ich dzieci korzystają z AI w celach edukacyjnych, wzrósł w ciągu roku z 39% do 72%. Jednocześnie od nowego roku szkolnego w podstawówkach obowiązywać będzie zakaz korzystania z telefonów na terenie szkoły, który popiera dwie trzecie rodziców.

Rodzice nie są wrogami technologii, ale oceniają różne narzędzia selektywnie. Z najnowszej edycji badania Empiku „Wyprawka szkolna” wynika, że ponad połowa rodziców (51%) popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji w edukacji szkolnej, podczas gdy 2/3 chce ograniczenia telefonów w klasie. To tylko pozorna sprzeczność – rodzice coraz wyraźniej odróżniają technologiczne rozpraszacze od koniecznych w przyszłości kompetencji cyfrowych.

Empik-Infografika-BTS-26-07-31-pakiet3.jpg

Cyfrowa rewolucja już się rozpoczęła

Dane wskazują jednoznacznie: sztuczna inteligencja stała się elementem codziennej nauki polskich uczniów. Jeszcze rok temu 39% rodziców zauważało, że ich dzieci korzystają z narzędzi opartych na AI w celach edukacyjnych – dziś  72% wskazuje przynajmniej jedno zastosowanie AI w nauce . Tylko 18% ankietowanych deklaruje, że w ich domach nie sięga się po AI podczas nauki. To jeden z najbardziej spektakularnych skoków w całej kilkuletniej historii badania.

Co ważne, według rodziców uczniowie używają AI przede wszystkim, aby ułatwić sobie naukę, a niekoniecznie po to, żeby to sztuczna inteligencja wykonała za nich zadanie. Najczęściej wyszukują potrzebne informacje (24%), proszą AI o wyjaśnienie trudnego zagadnienia lub pojęcia (21%) oraz ćwiczą języki obce (21%). Rzadziej, choć wciąż stosunkowo często, sprawdzają poprawność własnych odpowiedzi (17%) lub szukają pomysłów i inspiracji (17%).

Rodzice dostrzegają tę zmianę i raczej ją akceptują. Połowa chce, żeby dzieci korzystały z AI w szkole – przy czym 37% stawia warunek: tak, ale wyłącznie pod nadzorem nauczyciela. Przeciwnych jest 38% badanych, a 11% nie wyrobiło sobie na ten temat zdania. Poparcie jest więc realne, choć świadome i warunkowe.

– Odsetek rodziców, którzy zaobserwowali, że ich dzieci korzystają z AI podczas nauki czy odrabiania lekcji wzrósł prawie dwukrotnie w ciągu zaledwie roku – to sygnał, którego nie można zbagatelizować. Sztuczna inteligencja stała się dla uczniów naturalnym narzędziem nauki – podobnie jak kiedyś encyklopedia, a potem wyszukiwarka Google. W Empiku widzimy naszą rolę w tym, żeby wspierać mądrą edukację: taką, która korzysta z nowych technologii, ale nie traci z oczu wartości czytania, rozumienia i samodzielnego myślenia. Dlatego nasza oferta edukacyjna łączy to, co analogowe – książki, pomoce naukowe, gry edukacyjne – z tym, co cyfrowe: e-bookami i audiobookami oraz elektroniką – komentuje Milena Malinowska, rzeczniczka prasowa Empiku.

Telefon na lekcji? Dwie trzecie rodziców mówi: nie

Mimo otwartości na AI, polscy rodzice dostrzegają zagrożenia, z jakimi wiąże się stała obecność technologii w szkole. Większość rodziców (65%) popiera zakaz używania telefonów podczas zajęć, choć prawie co trzeci rodzic (29%) jest przeciwnego zdania.

Ankietowani wiążą z ograniczeniem nadzieje na większą integrację wśród dzieci – przede wszystkim liczą na więcej czasu na relacje z rówieśnikami twarzą w twarz (42%). na zwiększenie koncentracji i uważności uczniów na lekcjach (41%). Rodzice mają jednak także wątpliwości – 28% obawia się utrudnionego kontaktu z dzieckiem w nagłych sytuacjach, a 25% wątpi w skuteczność egzekwowania zakazu.

Social media: równie wyraźny sygnał

Zakaz korzystania z telefonów w szkole będzie niedługo polską rzeczywistością. Niektóre kraje idą w regulacjach o krok dalej i ograniczają dostęp dzieci do mediów społecznościowych. Jak wynika z badania, wśród ankietowanych rodziców poziom poparcia dla tego rozwiązania jest niemal identyczny jak w przypadku zakazu komórek i wynosi 66%. Spójność tych postaw nie jest przypadkowa: polscy rodzice wyraźnie rozgraniczają technologię wspierającą naukę od cyfrowych rozpraszaczy.

Wychowanie cyfrowe zaczyna się w domu

Badanie „Wyprawka szkolna” unaocznia jednak pewien paradoks. Rodzice w kontekście szkoły opowiadają się za jasnymi regułami, a jednocześnie zasady dotyczące technologii w wielu domach wciąż się kształtują. Tylko co piąty rodzic ma jasno ustalone reguły korzystania z telefonu lub tabletu, a 40% podchodzi do tego elastycznie, zależnie od sytuacji. To naturalne: cyfrowy świat zmienia się szybciej, niż jesteśmy w stanie wypracować odpowiedzi na te zmiany. Warto jednak odnotować, że zaledwie co dziesiąty rodzic przyznaje, że jego dziecko korzysta z urządzeń bez żadnych ograniczeń.

Widzimy, że dla rodziców wyzwaniem pozostaje nie tyle samo pytanie o dostęp dziecka do technologii, ile to, czy korzysta z niej w sposób mądry i świadomy. Szkoła i dom muszą dziś wspierać dzieci w odróżnianiu narzędzi, które pomagają w nauce, od tych, które przede wszystkim rozpraszają. Dlatego dobrze rozumiana edukacja cyfrowa powinna iść w parze z aktywnościami rozwijającymi koncentrację, kreatywność, relacje oraz umiejętność odpoczynku od ekranu. Nowoczesna wyprawka to nie wybór między tabletem a książką, lecz umiejętne łączenie obu światów. Pokazują to dane z naszego badania, w których 71% rodziców w okresie powrotu do szkoły planuje zakup także produktów spoza standardowego zestawu wyprawkowego, a 40% wskazuje na elektronikę – dodaje Milena Malinowska.

O badaniu

Badanie zostało zrealizowane przez SW Research Agencję Badań Rynku i Opinii na zlecenie Empiku w dniach 25.06-10.07.2026 r., metodą CAWI, na ogólnopolskiej grupie 1012 dorosłych respondentów posiadających dzieci w wieku szkolnym. Jest to VI już edycja cyklicznego badania poświęconego zwyczajom zakupowym polskich rodziców w sezonie wyprawkowym.

Kategorie: Wydarzenia
Tagi: EMPiK