Pierwsze dni w przedszkolu. Książki, które pomagają oswoić emocje, rozłąkę i nowe przyjaźnie

Pierwsze dni w przedszkolu. Książki, które pomagają oswoić emocje, rozłąkę i nowe przyjaźnie

Przegląd

Adaptacja w przedszkolu – książki, które wspierają dziecko.

Początek przedszkola to jeden z tych momentów, które dorośli potrafią długo planować, a których dziecko i tak doświadcza przede wszystkim po swojemu. Dla jednego dziecka będzie to początek fascynującej przygody. Inne zatrzyma się w drzwiach sali, mocniej chwyci rodzica za rękę albo dopiero po kilku dniach odkryje, że nowe miejsce jednak nie zawsze mu się podoba. Podobne emocje mogą pojawić się u dzieci, które wracają do przedszkola po wakacjach. Znany budynek i znajome twarze nie oznaczają przecież, że powrót do rytmu, wcześniejszego wstawania i codziennych rozstań musi przyjść bez trudu.

W czasie adaptacji w przedszkolu książka może stać się spokojnym miejscem, w którym da się bez pośpiechu przyjrzeć temu, co dzieje się w środku. Nie po to, by przekonać dziecko, że „w przedszkolu na pewno będzie wspaniale”, ale żeby pokazać mu coś znacznie ważniejszego: można jednocześnie tęsknić i być ciekawym, bać się i chcieć spróbować, czuć złość, a chwilę później dobrze się bawić.

Właśnie dlatego warto sięgać nie tylko po książki bezpośrednio opowiadające o przedszkolu. Czasem najlepszym wsparciem są historie o miłości, emocjach, przyjaźni i akceptowaniu własnych uczuć. Oto pięć książek Wydawnictwa Kropka, które mogą towarzyszyć rodzinie w pierwszych przedszkolnych tygodniach.

 

🔵 Zawsze będę przy tobie – kiedy najtrudniejsza jest rozłąka

„Czy mama po mnie wróci?”, „A gdzie będziesz, kiedy ja będę w przedszkolu?”, „Będziesz za mną tęsknić?”.

Za takimi pytaniami nie zawsze stoi potrzeba uzyskania konkretnych informacji. Dziecko może znać odpowiedź, a mimo to potrzebować jej jeszcze raz – i jeszcze kolejny. Chce usłyszeć, że choć na kilka godzin drogi dziecka i rodzica się rozchodzą, więź między nimi nigdzie nie znika.

Zawsze będę przy tobie mówi właśnie o tak rozumianej bliskości. O byciu przy kimś w chwilach radosnych i trudnych, podczas wielkich kroków, smutku, milczenia i niepewności. To opowieść, która nie obiecuje świata bez przykrych uczuć. Zamiast tego daje dziecku coś bardziej trwałego: przekonanie, że jest kochane również wtedy, kiedy się boi, płacze, złości albo nie czuje się gotowe.

🟠 Co czujesz, tato? – bo dorośli też mają emocje

Przedszkolaki bardzo uważnie przyglądają się dorosłym. Słyszą nie tylko to, co rodzice mówią, ale także widzą napięcie w ich ciele, pośpiech, zdenerwowanie czy wzruszenie. Dlatego rozmowa o emocjach nie musi zaczynać się od pytania: „Co dzisiaj czułeś?”. Czasem łatwiej zacząć od siebie.

 

Co czujesz, tato? Katarzyny Biegańskiej przypomina, że tata – tak samo jak dziecko – bywa radosny, smutny albo zły. I że uczucia nie są czymś, co trzeba przed dzieckiem zawsze ukrywać. Można je nazywać, próbować je zrozumieć i pokazywać, co pomaga nam sobie z nimi radzić.

To ważne także w czasie adaptacji przedszkolnej. Dziecko, które słyszy od dorosłego: „Trochę się wzruszam, bo to dla nas nowa sytuacja, ale wiem, że sobie poradzimy”, dostaje zupełnie inny komunikat niż dziecko, któremu w pośpiechu mówi się: „Nie ma się czego bać”.

Książka może więc pomóc rodzinie stworzyć własny język emocji. Zamiast dzielić uczucia na dobre i złe, można zacząć zauważać, że wszystkie o czymś nam mówią. A kiedy dziecko po przedszkolu nie chce opowiadać, jak minął dzień? Nie trzeba od razu zasypywać go pytaniami. Rozmowę może otworzyć właśnie historia przeczytana wspólnie wieczorem.

🟡 Nawet jeśli – można czuć dwie rzeczy naraz

„Chcę iść do dzieci, ale chcę zostać z tobą”.

Dla dorosłego takie zdanie może brzmieć jak sprzeczność. Dla przedszkolaka jest jednak całkowicie logiczne. Początek przedszkola obfituje w emocje, które wcale nie ustawiają się grzecznie w kolejce. Dziecko może być jednocześnie podekscytowane i przestraszone. Może tęsknić za rodzicem, świetnie się bawiąc. Może lubić swoją panią i nie chcieć rano wychodzić z domu.

Nawet jeśli Matthew McConaugheya opowiada właśnie o takich pozornych sprzecznościach. Pokazuje, że człowiek nie musi być zawsze tylko odważny albo wyłącznie przestraszony, pewny albo zagubiony. Nasze uczucia i doświadczenia są bardziej skomplikowane – i nie ma w tym nic dziwnego.

W kontekście powrotu do przedszkola to bardzo cenna perspektywa. Zamiast próbować przekonać dziecko, że skoro wczoraj dobrze się bawiło, to dziś nie powinno płakać, możemy przyjąć obie te rzeczy jednocześnie. Tak, wczoraj było dobrze. I tak, dziś rozstanie może być trudne.

Dla dziecka jest to ważna lekcja akceptowania własnych uczuć, a dla rodzica – przypomnienie, że nie każda emocja wymaga natychmiastowego naprawienia.

🔴 Dzień, w którym kredki znalazły przyjaciół – o znajdowaniu swojego miejsca

Obok rozstania z rodzicami jednym z wielkich tematów początku przedszkola są relacje z innymi dziećmi. Kto będzie chciał się ze mną bawić? Do kogo mogę podejść? Co zrobić, jeśli ktoś nie chce pożyczyć mi zabawki? Czy znajdę kolegę albo koleżankę?

Dorośli wiedzą, że przyjaźnie potrzebują czasu. Dla kilkulatka dzień bez towarzysza do zabawy może jednak trwać niemal wieczność.

W Dniu, w którym kredki znalazły przyjaciół Drew Daywalta dobrze znane kredki wyruszają na kolejne przygody i spotykają nowych znajomych. Każda robi to trochę po swojemu. Ta pełna humoru historia może pomóc oswoić temat nawiązywania nowych znajomości w przedszkolu bez zamieniania czytania w poważną pogadankę. Pokazuje, że przyjaciela można spotkać niespodziewanie, a wspólna zabawa nie zawsze zaczyna się według przygotowanego wcześniej planu.

Może być też dobrym pretekstem do rozmowy z dzieckiem, które mówi, że „nikt się ze mną nie bawi”. Nie po to, żeby podważyć jego odczucia, lecz żeby delikatnie poszukać szczegółów: z kim dziś siedziało przy stoliku, kto bawił się obok, czy ktoś miał ciekawą zabawkę, do kogo być może chciałoby jutro podejść.

🟣 Hotel dla Uczuć – wszystkie emocje mogą wejść do środka

Gdyby emocje były gośćmi hotelowymi, złość prawdopodobnie potrzebowałaby sporo miejsca. Smutek mógłby zaszyć się gdzieś w ciszy. Wdzięczność pojawiałaby się nieoczekiwanie. Strach zapewne zaglądałby do pokoju częściej, niż byśmy sobie tego życzyli.

Na takim pomyśle opiera się Hotel dla Uczuć Lidii Brankovic. Wszystkie uczucia są tu mile widziane, choć każde zachowuje się inaczej i czego innego potrzebuje. Ta prosta metafora jest dla przedszkolaka wyjątkowo czytelna: nie trzeba wypędzać złości, smutku czy lęku. Można je zauważyć, nazwać i zastanowić się, czego potrzebują.

To szczególnie przydatne w pierwszych tygodniach przedszkola, kiedy emocje potrafią zmieniać się bardzo szybko. Rano w hotelu może zameldować się strach, po południu radość, a wieczorem – zmęczenie połączone ze złością. Wszystkie mają prawo się pojawić.

Dzięki książce pytanie „Jak było w przedszkolu?” można czasem zastąpić innym: „Kto dzisiaj mieszkał w twoim Hotelu dla Uczuć?”. Dla kilkulatka odpowiedź na takie pytanie może być dużo łatwiejsza.

 

Do książki można również dobrać Hotel dla Uczuć. Zeszyt ćwiczeń, jeśli dziecko lubi rysować, tworzyć i opowiadać poprzez zabawę.

Tagi: KROPKA