Chelsea G. Summers, Ten głód

 

Ten głód to porywający food thriller z elementami powieści detektywistycznej i horroru, napisany z chirurgiczną precyzją, ostrym jak brzytwa piórem. Powieść amerykańskiej pisarki Chelsea G. Summers została entuzjastycznie przyjęta przez krytyków literackich, zwracających uwagę na feministyczny aspekt historii („The New York Times”, „The New Republic”), komediowy ton powieści, w której forma satyry jest zarazem krytyką definicji płci („Vanity Fair”), porównujących wątek etyki morderstwa jako hołdu dla piękna z powieścią Pachnidło Patricka Süskinda („The New Republic”) i określających ją jako „szatańsko zabawną” („Publishers Weekly”).

Horror należy do kobiet. Makabryczna uczta literacka.

Dorothy Daniels przyrządza doskonalsze potrawy niż wybitni szefowie kuchni. Równie mocno jak sztuki kulinarne kocha seks, dlatego często podróżuje z Manhattanu do Włoch, aby posmakować ich obu. Jest fenomenalną krytyczką kulinarną, ale też skazaną na karę więzienia seryjną morderczynią.

Historię swoich zbrodni opowiada zza krat: od dzieciństwa, przez szczyty kariery, aż do momentu, w którym wbija szpikulec do lodu w szyję mężczyzny na Fire Island. Podróżuje w czasie między życiem obecnym a tym, które doprowadziło ją do samej celi. Wspomina to, co wówczas jadła, nie pomijając mężczyzn. Odkąd zrozumiała, że namiętność oznacza władzę, której pragnęła jak niczego innego, nic nie było w stanie stanąć jej na drodze.

 

Opinie o książce

Jasne, może obrzydzać, ale to niegrzeczna przyjemność.

„The Washington Post”

Summers pisze i jak historyczka, przytaczając rozmaite historie na temat przemysłu mięsnego, wina, polowań na trufle, kanibalizmu, i jak anatom, pokazując koszerną rzeź tak wyraziście, jakbym oglądała slasher. A jednak było też coś kojącego i eskapistycznego w czytaniu tej historii, zwłaszcza w czasach, gdy prawdziwe życie wydaje się własnym horrorem.

„The New York Times”

Szokującą i mrocznie zabawną powieść Summers czyta się jak feministyczną wersję horroru American Psycho. 

„Publishers Weekly”

Zaspokój swój głód dobrej literatury w czasie tej makabrycznej uczty. Trochę groteski, szczypta horroru, a na deser… feministyczny kanibalizm! Główna bohaterka, Dorothy Daniels, wie, jak przyrządzić smaczną potrawę, nawet jeśli za jedzenie grozi kara więzienia. Czy wypada przyznać się do tego, że w takich okolicznościach świetnie bawiłam się podczas lektury? 

Sylwia Chutnik

 

 

Kategorie: Literatura