„Byłam świadkiem bardzo nieprzyjemnej sytuacji…” – wywiad z Anetą Jaroszczak

Przegląd

„Byłam świadkiem bardzo nieprzyjemnej sytuacji…” – wywiad z Anetą Jaroszczak

psychoskok6

Książkę „Tajemniczy zapach szczęścia” z całą pewnością możemy ustawić na półce z literaturą kobiecą, ponieważ spełnia wszystkie wymogi tego gatunku. Powinna zadowolić nawet czytelniczki, które podobnych pozycji przeczytały już całą masę, ponieważ autorka uatrakcyjniła swą opowieść tytułową nutą zapachową, za którą naprawdę miło się podąża.

W wywiadzie Aneta Jaroszczak zdradziła jak narodził się pomysł na tą książkę.

 

Pani Aneto, czytelnicy dopiero zaczynają Panią poznawać, dlatego warto zapytać, czy zechce Pani przybliżyć nam swą osobę?

W życiu codziennym jestem spełnioną mamą i wciąż zakochaną żoną. Gdy poznaliśmy się z mężem byliśmy praktycznie dziećmi.  W tym roku obchodziliśmy naszą trzydziestą rocznicę związku. Powiedzenie o dwóch połówkach jabłka znajduje w naszym przypadku potwierdzenie… Od kilku lat nie pracuję zawodowo, ale dzięki temu mam szansę poświęcić się swojej pasji, jaką są cudowne psy. Wychowałam dwie wspaniałe córki, które są już dorosłe, i stawiają swoje pierwsze kroki w samodzielnym życiu. Trzymam za nie mocno kciuki i mam nadzieję, że i one będą potrafiły dokonywać dobrych wyborów.

jaroszczak

Ponieważ wiemy, że do grona Pani przyjaciół należą owczarki kaukaskie, warto zapytać jak to możliwe, że drobna kobieta zdecydowała się obcować z tak ogromnymi, kudłatymi „bestiami”? Oczywiście proszę zdradzić, czy wychowanie i pielęgnacja takowego psiaka to trudne zadanie? Jak wielka zażyłość łączy Panią z psami, czy czworonogi są w stanie konkurować z ludzkimi przyjaciółmi, itp.?

Pieski są rzeczywiście duże, ale nie taki diabeł straszny jak go malują. Wystarczy dać im trochę serca, a odpłacą tym samym. Dają mi dużo frajdy . Są członkami naszej rodziny i mam nadzieję, że one czują tak samo. Wystarczą mi ich „uśmiechnięte” pyszczki żeby rozpocząć dobry dzień. Można powiedzieć, że rozumiemy się bez słów, wystarczy spojrzeć i już wiem, czy coś jest nie tak, czy są zadowolone. Łączy nas wielka zażyłość i więź. Trudno ją nawet opisać. To trzeba po prostu czuć. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Znam je przecież od ich pierwszego oddechu. Rosły na moich oczach, obserwowałam jak się zmieniają i zawsze staram się je jak najlepiej socjalizować, a one nigdy mnie nie zawiodły. Gdyby mogły kiedykolwiek wymówić jedno zdanie, chciałabym żeby powiedziały o mnie to samo. Jeśli chodzi o przyjaźń w relacji człowiek- człowiek, a człowiek- pies to myślę, że są to dwie różne bajki, których nie można porównywać, i nie mogą ze sobą konkurować, bo pełnią zupełnie różne role.

tajemniczy

Niedawno premierę miała Pani debiutancka książka „Tajemniczy zapach szczęścia”. Nim zapytamy o szczegóły, proszę powiedzieć, czy długo dojrzewała Pani do decyzji, by sprawdzić się w roli pisarki?

Jeśli chodzi o pisanie książki, to nie było to planowane. Pewnego dnia przyszedł mi do głowy pomysł i postanowiłam, że mogłabym go przelać na papier. Po kilku dniach usiadłam do komputera i tak to się zaczęło.

 

„Tajemniczy zapach szczęścia” to z pewnością literatura kobieca „doprawiona” wyważonym erotyzmem. Losy głównej bohaterki, która zdecydowała się odmienić swe dotychczasowe, trudne życie mogłaby zdać się typowe, bo przecież wielu autorów opisuje podobne historie, ale Pani powieść jest inna. Tajemniczy, tytułowy zapach, subtelnie wzbogaca bowiem fabułę, a szczęśliwe zakończenie, czyni książkę spójnie zamkniętą, przyjemną w odbiorze całością. Proszę zdradził jak narodził się pomysł na tę książkę?

Tak właściwie to pomysł narodził się przypadkiem. Byłam świadkiem bardzo nieprzyjemnej sytuacji.  Wydarzenie miało miejsce w restauracji, w Walentynki. Miało być romantycznie, ale niestety nie wyszło. Praktycznie przy nas facet w bardzo niemiły sposób zakończył związek ze swoją partnerką. Wyszedł zostawiając ją samą, a przed restauracją czekała na niego inna kobieta. Do dziś pamiętam tamte Walentynki jak mało które, a opisując fizycznie główną bohaterkę w wyobraźni miałam tą porzuconą panią. Niedługo po tym zdarzeniu zaczęłam pisać sobie tą historię, więc chyba to było początkiem pomysłu.

tajemniczyzapachszczescia

Pani debiutancka powieść niedawno trafiła do sprzedaży, i z pewnością jeszcze nie wszyscy zdążyli po nią sięgnąć. W jaki sposób chciałaby Pani zachęcić jeszcze nie zdecydowanych czytelników do lektury?

Książka ukazuje, że nawet złe życie może się odwrócić i stać się piękne, że nie należy się poddawać, a miłość może przyjść w każdym wieku i to w najmniej oczekiwanej chwili. Książka może wnieść wiele optymizmu w życie kobiet przeżywających na co dzień takie chwile jak główna bohaterka na początku książki.

Debiut już za Panią, dlatego warto zapytać, czy z czasem pojawią się kolejne książki?

„TAJEMNICZY ZAPACH SZCZĘŚCIA”  nie jest pierwszą napisaną przeze mnie książką lecz ją jako pierwszą zdecydowałam się wydać. Obecnie jestem w trakcie pisania kolejnej. Jeśli zdecyduję się na wydanie drugiej książki jestem pewna, że w pierwszej kolejności zwrócę się do Państwa wydawnictwa gdyż współpraca z Paniami jest bardzo przyjemna i miła.

 

Kończąc należy podziękować, i zapytać, czego życzyć świetnie zapowiadającej się debiutantce?

Można mi życzyć chyba tylko tego żeby książka wzbudziła pozytywne odczucia i czytelniczkom przyjemnie się ją czytało. Wszystko inne już mam.

Kategorie: Wywiady

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.