„Mam absolutną władzę nad losami bohaterów”- rozmowa z Marcinem Zajdlerem

Przegląd

Wywiad z Marcinem Zajdlerem, autorem wielopłaszczyznowej, fantastycznej powieści „Anara”, która doczekała się drukowanego wydania.

1.Panie Marcinie niedawno ukazało się wznowione, drukowane wydanie pana książki „Anara”, a czytelnicy nadal niewiele o Panu wiedzą. Może więc na początek zechciałby Pan przybliżyć swą osobę?

Nazywam się Marcin Zajdler, w tym roku kończę 28 lat. W 2011 roku ukończyłem studia na Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa na kierunku kulturoznawstwo ze specjalizacją grafika projektowa. Obecnie nie pracuję w zawodzie, lecz w firmie odzieżowej H&M.

anara

2. Oczywiście poznając rozpoczynającego przygodę z pisarstwem autora nie można nie zapytać, czy pisanie jest dla Pana realizacją marzeń, chwilową przygodą lub próbą sił?

Pisanie jest dla mnie formą rozrywki, które, podobnie jak czytanie książek, pozwala mi się oderwać od rzeczywistości i przenieść do zupełnie innego świata, w tym przypadku tworzonego przeze mnie. W przeciwieństwie jednak do samego czytania, tutaj mam absolutną władzę nad losami bohaterów, a jednocześnie sam jeszcze do końca nie wiem, co ich czeka – wiele pomysłów powstaje dopiero w trakcie tworzenia – i to mnie najbardziej fascynuje. Po części jest także spełnieniem marzeń, bo będąc wielkim fanem fantastyki, chciałem wykreować swój własny, niepowtarzalny świat.

3. Pana literacki debiut to wielopłaszczyznowa opowieść, która elementy grozy doskonale łączy z romansem i fantastyką. Czy zdradzi Pan, ile czasu zajęła praca nad książką oraz, jak długo decydował się Pan na debiut?

Pisanie książki zajęło mi sporo czasu, bo aż dwa lata. Niestety ze względu na pracę nie mogę poświęcić pisarstwu tyle czasu, ile bym chciał, ale wolne chwile spędzam głównie w sferze fantastyki, choć nie zawsze twórczo. „Anara” nie jest moim pierwszym dziełem. Już jako dwunastolatek zacząłem tworzyć pierwsze opowiadania, a sześć lat później napisałem książkę, która nie doczekała się wydania, ale była zalążkiem mojej debiutanckiej powieści.

4. „Anara” to pozycja, którą śmiało możemy zaliczyć do gatunku fantastyki. Pojawia się więc pytanie, czy fantastyka to Pana ulubiona przestrzeń, którą przemierza Pan jako pisarz ale także czytelnik?

Jak już wcześniej wspomniałem jestem wielkim fanem fantastyki, która towarzyszy mi na co dzień. Lubię nie tylko książki fantastyczne, ale także filmy, seriale, gry i wszystko co z nią związane, lecz to właśnie książki cenię sobie najbardziej. Czytając, pobudzam swoją wyobraźnię do działania i poznaję obce, interesujące światy innych twórców ze wszystkimi ich detalami.

5. Dzięki „Anarze” czytelnicy mogą przeniknąć do innego, niezwykłego świata, przerazić się wstępując do królestwa Ar-khanu, zagubić obserwując wewnętrzną walkę głównego bohatera, a także oczarować kwitnącym romansem. Z pewnością każdy czytelnik znajdzie w książce wątek, który uzna za najbardziej wciągający, wskaże ulubionego bohatera itp., a czy Pan jako autor ma swój „ulubiony” fragment lub postać, czy postrzega pozycje jako spójną całość?

W książkach najbardziej lubię sceny walk, dlatego też one w mojej powieści szczególnie przypadły mi do gustu. Każdy czytelnik po przeczytaniu „Anary” z pewnością stwierdzi, że treściwie opisanych „bijatyk” w niej nie brakuje. Jeśli miałbym wskazać konkretny fragment książki, to byłaby to potyczka Aleksa z kapitanem straży Agnarem i starcie z przerażającym krwioplujem. Ciężko mi wymienić jedną ulubioną postać, bo każda jest na swój sposób inna. Mnie najbardziej intryguje duet postaci – Ayame i Mei (olbrzymia tygrysia mama i jej ludzka córka), ich szczególna więź, a także tak obca i dzika mentalność tygrysicy.

6. „”Anara” to wyjątkowa, zaskakująca pozycja gwarantująca niezapomniane czytelnicze doznania. W jaki sposób chciałby Pan zachęcić czytelników do lektury, i przekonać, że z podobną fantastyką nie mieli jeszcze do czynienia.

Przede wszystkim myślę, że książkę łatwo i szybko się czyta. Posiada barwne i wciągające opisy miejsc i sytuacji, które pozwalają przenieść się w świat bohaterów. Powieść jest wielowątkowa, co sprawia, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Rozbudowany wątek romantyczny z pewnością spodoba się żeńskiej części czytelniczek, liczne sceny walk przyciągną uwagę mężczyzn. Zaskakująca, porywająca fabuła z dużą dozą tajemniczości i grozy z pewnością umili niejeden wieczór.

8. Książka  „Anara” dostępna jest już w sprzedaży i możliwe, że niebawem czytelnicy zaczną zastanawiać się, czy mogą liczyć na pojawienie się kolejnej pozycji. Czy zechce Pan zaspokoić ciekawość niecierpliwych?

Prace nad drugą częścią przygód Aleksa niedawno rozpocząłem, ale myślę, że książka ukaże się najwcześniej w przyszłym roku, więc niecierpliwi muszą trochę poczekać. Z pewnością nie zrezygnuję z pisania, przy którym zawsze świetnie się bawię. Planuję stworzyć jeszcze co najmniej dwa tomy, oparte na pierwszej części, ale być może pojawi się ich więcej. Wszystko zależy od zainteresowania czytelników i pomysłów, których póki co mi nie brakuje.

9. Zakańczając należy podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać czego możemy życzyć na przyszłość?

Również dziękuję za rozmowę. W przyszłości chciałbym poświęcić więcej czasu pisaniu i zająć się nim zawodowo na pełnym etacie i myślę, że tego można mi właśnie życzyć – więcej czasu, wielu wiernych fanów, a także niekończącej się liczby pomysłów.

Książka Marcina Zajdlera dostępna w księgarni internetowej Bonito Wszystkie książki w formie drukowanej wydawnictwa Psychoskok dostępne na Bonito, oferta ebooków dostępna na ebooki123.pl

Logo Psychoskok

Zapraszamy na nasz profil na Facebook oraz Google+

Kategorie: Fantastyka, Wywiady
Tagi: Psychoskok

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.