Fałszywa Trójca. Część 1 – Kres wieczności – premiera wydawnictwa Psychoskok

Przegląd

Fałszywa Trójca. Część 1 – Kres wieczności – premiera wydawnictwa Psychoskok

fałszywa trójca mala

Fałszywa Trójca. Część 1 – Kres wieczności, debiut literacki Marcina Buczyńskiego oferuje czytelnikom przyzwyczajonym do wyjątkowości fantastyki pełne ekscytującej mocy pojedynki magów oraz mrożące krew w żyłach starcia z potworami. Na rozwikłanie czekają kolejne mroczne zagadki i intrygi, i… jak to w każdej ciekawej opowieści bywa, często nie ta owca jest czarna, która początkowo się nią zdawała.

Autor porusza zagadnienia bogów i roli, jaką odgrywają w świecie, zaś fabuła dotyczy wiecznego, niekończącego się sporu między nimi. Przekręcając kartki książki, czytelnik doświadczy kolejnej wojny orków z ludźmi i elfami. Nie będzie to jednak zwyczajny konflikt, bowiem tym razem jego prowodyrami okażą się być dawno zapomniane, nikczemne siły spoza dziedziny śmiertelników…

W państwie ludzi dochodzi do tajemniczego morderstwa króla. W kraju orków narastają napięcia społeczne ze strony goblinów. W górach krasnoludów wybucha wojna domowa. Wszystkie te na pierwszy rzut oka niepowiązane wydarzenia odnajdują swe wspólne korzenie w diabelskim planie, którego celem jest zwycięstwo chaosu. W trakcie gdy władcy poszczególnych krajów nie potrafią się zjednoczyć, tajemniczy czarni magowie coraz głębiej zapuszczają swoje macki.

W wyniku zawiłych splotów okoliczności formuje się drużyna bohaterów – elficki druid Toer, ludzki kapitan Matteo, a także dwójka potężnych, starożytnych, białych magów. Mają za zadanie pokrzyżować plany mrocznych sił i nie dopuścić do zniszczenia życia. O dziwo bogowie wcale nie spieszą im z pomocą i zdają się jedynie biernie przyglądać nieszczęściom nękającym wszystkie królestwa. Czyżby czegoś się obawiali? Jedno jest pewne: przyjaciele są zdani tylko na siebie i jeśli nie uda im się powstrzymać czarnych magów, świat może już nigdy nie doczekać jutra.

Tytuł: Fałszywa Trójca – część I trylogii

Autor: Marcin Buczyński

Wydawnictwo: Psychoskok

Premiera: 15 kwiecień 2016

ISBN: 9788379005031

Książka dostępna w księgarni http://tylkorelaks.pl/418-falszywa-trojca-czesc-1-kres-wiecznosci-9788379005031.html

img,gcsi,4186D754B4D736D7111D7969EE21B176FC8611AB,mpid,7,maxwidth,1600,maxheight,789

Fragment z książki:

Blady blask księżyca przesączający się przez gęste chmury padał na wypolerowany napierśnik z naszytymi na ramionach symbolami królestwa Toghanium. Dwa błyszczące miecze krzyżowały się dumnie na tle trójkątnej złotej tarczy.

Mężczyzna szedł brukowanym dziedzińcem pałacu obsypanym delikatną warstwą śniegu i odznaczał w nim ślady wysokimi wojskowymi butami. Prowadził ze sobą wielką, pokraczną postać odzianą w szmaty i skutą grubymi kajdanami. W słabej księżycowej poświacie jej skóra zdawała się być mroczna i mętna jak morskie dno, w istocie miała zieloną barwę.

Wartownicy skrzyżowali halabardy, zagradzając wstęp do majestatycznej budowli. Wszędzie wokół panowała niezmącona cisza, nawet sam pałac zdawał się spać.

– Stać. Kim jesteście i czego chcecie? – spytał starszy z nich.

– Prowadzę niezmiernie ważnego więźnia. – Mężczyzna odparł głosem nieznoszącym sprzeciwu. – Król musi usłyszeć, co ma on do powiedzenia.

– Jest środek nocy – drugi z gwardzistów przestąpił z nogi na nogę. – Jego Wysokość Oizon Pierwszy nie będzie zadowolony z twej wizyty, panie.

– Jakoś mnie ścierpi. Otwieraj wrota. To jest rozkaz, żołnierzu.

Wartownicy spojrzeli po sobie, najwyraźniej dochodząc do wniosku, że więcej kłopotów przysporzy im zatrzymanie przybysza, niż wpuszczenie go. Starszy z nich rzucił przez wizjer nakaz otworzenia wrót i po chwili odsunął się rygiel, a skrzydło się uchyliło.

– Czy wolno mi spytać – odezwał się nieśmiało młodzik, – co ten brudny ork ma takiego ważnego do powiedzenia królowi?

Mężczyzna pchnął więźnia przez przejście, chcąc mieć go w polu widzenia. Dopiero wtedy nachylił się do ciekawego wartownika i szepnął:

– Że nadszedł kres jego rządów.

Oczy młodzieńca niemalże wyszły z orbit na widok obnażonego ostrza, które nagle znalazło się w dłoni przybysza. Mężczyzna szybko wbił miecz w gardło chłopaka, zanim wydobył się z niego krzyk. Jednym ruchem wyszarpnął klingę i ciął nią starszego wartownika, wykonując półobrót.

Z wnętrza budowli doszedł go stłumiony syk. Przybysz wyciągnął miecz w stronę wejścia i ujrzał swego więźnia zaciskającego łańcuch kajdan na szyi strażnika. Po chwili uduszony gwardzista został delikatnie położony na ziemi przez wysoką postać.

– Ten był ostatni. Może już to ze mnie zdejmiesz? – wyciągnął w stronę mężczyzny skute dłonie.

Ten sięgnął po klucz przypięty do pasa i za jego pomocą uwolnił fałszywego więźnia.

– Uprzątnijmy ciała. Teraz musimy działać szybko.

Kategorie: Fantastyka
Tagi: Psychoskok

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.