„Może Estera” KSIĄŻKĄ MIESIĄCA!

Przegląd

Może EsteraKatia Petrowska
Może Estera
Przekład Urszula Poprawska

 

„To jest książka, która może polepszyć także nasze życie tu, obecne” Marcin Wilk
www.radiokrakow.pl/kultura/wybieramy-ksiazke-grudnia-39288/
Czy jej prababka ze strony ojca naprawdę nazywała się Estera? Czy w 1941 roku to ona  została sama w pustym kijowskim mieszkaniu, po tym jak jej rodzina uciekła z miasta? Czy ktoś słyszał, jak z dziecięcą naiwnością zwróciła się w jidysz do niemieckich żołnierzy? A może ktoś stał w oknie i patrzył jak zastrzelili ją bez cienia emocji?

 

Czy jej prababka ze strony ojca naprawdę nazywała się Estera? Czy w 1941 roku to ona  została sama w pustym kijowskim mieszkaniu, po tym jak jej rodzina uciekła z miasta? Czy ktoś słyszał, jak z dziecięcą naiwnością zwróciła się w jidysz do niemieckich żołnierzy? A może ktoś stał w oknie i patrzył jak zastrzelili ją bez cienia emocji?

Pełna białych plam historia rodzinna, którą opowiada Petrowska, to materiał na powieść historyczną. Jej dziadek działał w podziemiu rewolucyjnym w Odessie. Brat dziadka, Judasz Stern, został w 1932 roku skazany na śmierć za próbę zamachu na radcę ambasady Niemiec w Moskwie. Jeden z jej pradziadków założył w Warszawie sierociniec dla głuchoniemych żydowskich dzieci. Petrowska nie tworzy z tych wydarzeń podręcznika do historii. Opisuje raczej osobistą podróż do miejsc, w których się one rozegrały. Snuje przy tym refleksję nad traumatyczną historią XX wieku, która nie daje się ułożyć w spójną całość.

http://www.wuj.pl

Kategorie: Historia, Literatura

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.