Dziecko bez kosztów?

Dziecko bez kosztów?
Dziecko bez kosztów?

To nie science-fiction, tylko nowość wydawnictwa Mamania

Kołyska, łóżeczko, materacyk, kołderka, kocyk, poduszka. Płyn do kąpieli, szampon, oliwka, zasypka, krem do pupy, nawilżane chusteczki. Wózek głęboki, wózek spacerowy, komoda z przewijakiem, kosz na pieluchy, kojec, mata edukacyjna, karuzela. Butelki, smoczki, podgrzewacze, mleko w proszku, gotowe kaszki i obiadki w słoiczkach… Lista rzeczy, które wydają się niezbędne, kiedy w domu pojawia się dziecko, nieustannie się wydłuża – ku zadowoleniu producentów i przerażeniu rodziców.

Czy rzeczywiście narodziny dziecka sprawiają, że w domu muszą pojawić się stosy przedmiotów i gadżetów „ułatwiających” opiekę nad niemowlęciem? „Dziecko bez kosztów” rozprawia się z tym mitem, pokazuje, jakie są prawdziwe potrzeby noworodka i jak można je zaspokoić bez konieczności wydawania bajońskich sum. Autorka przeprowadza czytelników przez świat dziecięcych akcesoriów i odkrywa, które mogą być rzeczywiście przydatne, które można samodzielnie wykonać, a które są najzupełniej zbędne, a nawet szkodliwe.

Premiera: 30.06.2014.

Książka ukazuje się nakładem wydawnictwa Mamania wchodzącego w skład Grupy Wydawniczej Relacja Sp. z o.o.
 

Kategorie: Hobby i Poradniki

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.