Ciąża czy stan błogosławiony?

Ciąża czy stan błogosławiony?
Ciąża czy stan błogosławiony?
Zagadnienie interdyscyplinarne

      

Żyjemy w dobie, kiedy dawne określenie „dobrze urodzony” nabrało nowej treści. Obecnie nie wystarcza już pragnienie, aby dziecko urodziło się żywe. Chcemy zaoszczędzić mu wszelkich dających się uniknąć trudności porodowych, aby w przyszłości nie było „trudnym” dzieckiem, obarczonym urazem porodowym. Nazywamy to dobrym porodem. Wszystkie nasze dzieci mają prawo być dobrze urodzone.
Przez wiele lat zajmując się porodem zwracano uwagę jedynie na przeżycia kobiet rodzących, zakładając, że rodzące się dziecko pozbawione jest  jakichkolwiek odczuć, w tym także doznania bólu. Przełom w postrzeganiu przeżyć noworodka zapoczątkowała publikacja francuskiego położnika, Frédéricka Leboyera, wydana w 1974 roku pod znamiennym tytułem „Narodziny bez przemocy”. Wielkim orędownikiem praw poczętych i rodzących się dzieci był także profesor Fijałkowski. Podkreślał on, że każdy, również poczęte i rodzące się dziecko oraz jego matka, zasługuje, by traktować go z szacunkiem i należytą godnością…więcej

Spis treści    Fragment książki    Poleć książkę
 

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.