Dalsze prace ME nad kanonem lektur

Dalsze prace ME nad kanonem lektur
Nowy minister edukacji zamierza zakończyć awanturę wokół listy lektur szkolnych, jaka rozgorzała za czasów jego poprzednika. W wersji Ryszarda Legutki nie będzie „Władcy Pierścieni” Tolkiena, „Na jagody” Konopnickiej i żadnej książki Dobraczyńskiego. Znajdzie się natomiast m.in. cała „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza (Giertych zgodził się tylko na fragmenty). Projekt trafił wczoraj do uzgodnień międzyresortowych.
Kategorie: Edukacja

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.