LIST OD MARKA KRAWCZYKA

LIST OD MARKA KRAWCZYKA

Dorota Malinowska – Grupińska

Prezes Polskiej Izby Książki

Doroto Kochana, Drodzy Przyjaciele, Szanowni Państwo,

Jestem już we Francji – po pierwszych badaniach przed planowanym zabiegiem. W klinice mam znaleźć się jutro – a w środę rano (19 listopada) kładę się na stół operacyjny… i… jestem dobrej myśli…

Nie miałem dotąd okazji podziękować Tobie osobiście i za Twoim łaskawym pośrednictwem wszystkim tym, którzy w odpowiedzi na Twój list i bliźniaczą inicjatywę Mirosława Chojeckiego, wpłacili pieniądze na pokrycie kosztów mojej operacji.

Czynię to więc z wielką przyjemnością teraz, kiedy terminy już ustalone a fundusze – zgromadzone dzięki Wam wszystkim – czekają na koncie Fundacji Dać Szansę.

Odzew na Twoją i Mirosława Chojeckiego prośbę był naprawdę fantastyczny. Dla przykładu chcę tu tylko wspomnieć o braciach Jacku i Krzysztofie Olesiejukach, którzy zechcieli wpłacić (rzecz niespotykana!) połowę minimalnie wymaganej kwoty (tj. ponad 40 000,- złotych), a także wydawnictwach MUZA SA i W.A.B., które wpłaciły po 10 000,- złotych.

Nawet o tym nie marzyłem ale pieniędzy starczyć powinno także na rehabilitację. Na "moje" konto cały czas wpływają bowiem pieniądze od znajomych, a także zupełnie nieznanych mi osób. Dowiedziałem się, że znaczne kwoty na konto Fundacji Dać Szansę wpłacić mają jeszcze Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita.

Zdaniem tutejszych lekarzy w moim przypadku rehabilitacja jest równie ważna, jak sama operacja. Na szczęście dużo mniej od operacji kosztowna. W sumie już kilkadziesiąt osób i firm zechciało "dać mi szansę". Każdej z nich podziękuję osobno już po powrocie do kraju. Dla mnie ważna jest każda wpłata – podnosi na duchu, daje poczucie bezpieczeństwa i pomaga w godzinach zwątpienia. Wszystkim Wam gorąco dziękuję.

Marek Krawczyk

Maisons Laffitte, 17 listopada 2003

 

 

Kategorie: Instytucje

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.