"Czy uda nam się jakimś figowym listkiem przykryć nagość rodzimego rynku książki dla dzieci"

"Czy uda nam się jakimś figowym listkiem przykryć nagość rodzimego rynku książki dla dzieci"

Wirtualny Wydawca: Jak ocenia pani przygotowania Polski do tegorocznych Targów
w Bolonii?

Krystyna Lipka-Sztarbałło, Przewodnicząca Sekcji Ilustratorów OW ZPAP:
 
Ogólny stan przygotowań do targów w Bolonii chętniej oceniałabym za miesiąc.
Aktualnie pracujemy w zespołach “branżowych” i kształt całości jest owiany tajemnicą.
Środowisko ilustratorów do wystąpienia bolońskiego przygotowuje się nieustająco
od 1997 r. kiedy to zaproszenie zostało wystosowane. Najpierw rozbudowaliśmy w
ramach już istniejącego cyklicznego konkursu OW ZPAP Współczesna Sztuka Książki program promocyjny i zaproponowaliśmy program edukacyjny. Później założyliśmy
Sekcję Ilustratorów, która jako priorytet przyjęła promowanie książek o wysokim
poziomie artystycznym i działanie stymulujące artystów do działań twórczych mimo
degradacji książki dziecięcej na polskim rynku. Jedną z głównych aktywności Sekcji
stał się konkurs PRO BOLONIA stanowiący prezentacje ofert dla wydawców. Niestety
dorobek 3 edycji PRO BOLONII będzie pokazywany na stoisku narodowym tylko w archiwum
Sekcji, ponieważ wydawcy na nasze zaproszenie nie odpowiedzieli /poza 2 wyjątkami/.
Opracowaliśmy elektroniczny katalog, w którym znajduje się ~ 1000 prac artystów
aktualnie identyfikujących się z zawodem ilustratora. Zainicjowaliśmy cykl ILUSTRATORZY
w branżowym miesięczniku Wydawca. W ramach działalności Polskiej Sekcji IBBY wprowadziliśmy
nagrodę za całokształt twórczości dla ilustratorów i wyodrębniliśmy nagrodę za ilustrację w konkursie IBBY – KSIĄŻKA ROKU. Opracowane zostało również graficzne /proj. G. Lange/ oznaczenie nagrodzonych
książek, które w formie naklejek wyróżnia cały nakład. Założyliśmy archiwum demonstrowane po raz pierwszy we Frankfurcie, które jest ciągle aktualizowaną
dokumentacją opartą na reprodukcjach prac artystów ~ 2000 prac. 

Tak więc, mimo rozejścia się dróg ilustratorów i wydawców w latach 90-tych, mamy
co pokazać w Bolonii. Szkoda, że to tylko oferta warsztatowa, bo właściwym miejscem
dla ilustratora jest książka.

Zobligowani tradycyjną formułą uczestnictwa Gościa Honorowego, poza stoiskiem
narodowym przygotowujemy narodową wystawę ilustracji. Według wymagań gospodarzy
powinna to być ilustracja ostatniej dekady. 

Dla nas datą przełomu jest 1989 r. Z tego też względu za podstawę scenariusza
prezentacji przyjęliśmy opracowany przez nas almanach 1990-2002, w którym podsumowujemy
nagrody ilustratorów zdobyte w konkursach krajowych i zagranicznych. Dzięki takiemu
założeniu do udziału w wystawie będą mogli być zaproszeni przedstawiciele wszystkich
pokoleń ilustratorów nagrodzonych za swoje prace, niezależnie od tego czy ilustracje
pochodzą z książki wydanej czy też nie /decyduje formuła konkursu/. 

Mamy nadzieję, że almanach, a w ślad za nim wystawa będzie świadectwem zarówno
– kondycji artystycznej środowiska, jak i możliwości kulturotwórczych konkursów,
które mają za zadanie kreować wartościową artystycznie książkę dziecięcą na rynku
krajowym i poza nim. 

Honorową rolę w polskim pokazie pełnić będzie Józef Wilkoń, artysta najczęściej
nagradzany poza granicami Polski, który od lat pełni rolę ambasadora naszego kraju
w świecie kultury. Z tego też względu plakat jego autorstwa będzie najbardziej
znaczącym zaproszeniem. 

Na polskim stoisku wystąpi w roli naszego gościa honorowego, jako że od lat jest
wydawany w Niemczech, Szwajcarii, Japonii i innych krajach, ale nie w kraju.

Rozdzielność działań wydawców i ilustratorów kładzie się cieniem na polską ofertę
wydawniczą. Tym bardziej zadziwić może fakt, że nasz kraj będzie reprezentować
32 wydawców. Większość z nich wcześniej nic w Bolonii nie pokazywała, traktując
książkę dziecięcą jako nieobowiązujący margines “produkcji” wydawniczej. Czy tak
liczny udział wydawców wraz z ofertą której nikt wcześniej nie ocenia, zagwarantuje
europejski poziom narodowej prezentacji Gościa Honorowego?

WW: Na co należy położyć szczególny nacisk, aby polski występ zakończył się sukcesem?

 

 

 

Joanna Olech, autorka książek dla dzieci, odpowiada w imieniu ilustratorów :

Sukces polskiego udziału na Targach w Bolonii zależy od tego, czy uda nam się jakimś figowym listkiem przykryć nagość rodzimego rynku książki
dla dzieci
. W naszej ocenie mamy za sobą dekadę niefortunną dla książki dziecięcej. O ile
rynek książki dla dorosłych po pierwszych, burzliwych zawirowaniach transformacji
ustabilizował się i nie przynosi nam wstydu – o tyle książka dla dzieci dryfuje
na nieprzyjaznej fali. 

Nasze środowisko tak definiuje przyczyny tego stanu rzeczy: 

1. Błędy domowe, wychowawcze. Rodzice zaabsorbowani pracą zaniedbali czytanie
dziecku, obfitość dóbr konsumpcyjnych wyparła książkę z budżetów domowych. 

2. Nowe media skutecznie konkurują z książką. Rodzice fetyszyzują komputer jako
narzędzie edukacji i rozwoju dziecka. 

3. Spadek nakładów książek sprawia, że edycja książki dla dzieci wiąże się z
dużym ryzykiem finansowym. Stąd zwrot wydawców w kierunku tańszej adaptacji (more…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Remember Me  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.