Powtórka z rozrywki – Noblista we Frankfurcie

Powtórka z rozrywki – Noblista we Frankfurcie

Przegląd

Stoisko zbiorcze węgierskich wydawców – godzina 14.30. Mniej więcej godzinę wcześniej cały świat dowiedział się, że tegorocznym laureatem literackiej nagrody Nobla został Imre Kertesz. Cisza i spokój. Jedynym akcentem, który odzwierciedla to wielkie wydarzenie dla kultury i historii Węgrów jest „klepsydra” Kertesza, czyli czarno białe zdjęcie autora (prawdopodobnie przesłane faxem i skserowane) wraz z kilkoma informacjami o pisarzu. Zagubiony pan w punkcie informacyjnym stoiska nie wie, kto wydaje na Węgrzech Kertesza. Po kilkunastu minutach poszukiwań odnajduje się pani, która udziela informacji: Wydawca Kertesza, Magveto, przyjedzie na Targi w piątek. To pesymiści, którzy nie wierzyli, że Kertesz może zostać zwycięzcą… Pokazuje jednocześnie jedyny egzemplarz jedynego tytułu Kertesza jaki jest na ekspozycji – niestety po węgiersku, mimo, ze Kertesz miał już wydania w przeszło 20 językach na całym świecie.

Jak żywo przypomina to dramat polskiego stoiska kiedy nagrodę Nobla otrzymała Szymborska. Wtedy honorów bronił czeski wydawca Szymborskiej, który płynną angielszczyzną opowiadał dziennikarzom o naszej poetce. Niestety jedyny egzemplarz książki Szymborskiej został natychmiast skradziony. Węgrzy pilnują się lepiej. W Polsce niedługo na rynek trafi wznowienie Kertesza przygotowane przez W.A.B.

W następnej relacji o tym, jak przygotowany do nagrody Nobla dla Kertesza był jego niemiecki wydawca: Rowolth oraz o tym co nowego na Targach.

Mikołaj Burchard

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.