Nie jesteś zadowolony z zakupu książki – nic nie szkodzi 

Nie jesteś zadowolony z zakupu książki – nic nie szkodzi 

Sprzedawca nie ma obowiązku przyjąć lub wymienić produktu, który nie jest wadliwy. Tak głosi prawo, ale czasami klienci próbują wmówić sprzedawcom co innego, np. że każdy towar w tym także książkę można oddać w przeciągu 7 dni bez podania przyczyny. 

Warto więc mieć pewność jakie prawa i obowiązki przysługują kupującym i sprzedającym. 

Po pierwsze towar można oddać tylko pod warunkiem, że jest wadliwy (w innych sytuacjach możemy jedynie liczyć na dobrą wolę sprzedawcy). Reklamację trzeba zgłosić do 30 dni od chwili zauważenia wady. 
Rękojmia to odpowiedzialność sprzedawcy względem kupującego za wady rzeczy sprzedawanych, jeśli te wady zmniejszają ich wartość lub użyteczność. Jest to odpowiedzialność istniejąca z mocy samego prawa, tzn. sprzedawca odpowiada niezależnie od swojej woli i złego (lub dobrego) humoru. 
Większość księgarzy spotyka się z reklamacjami kilka razy w miesiącu. W przypadku książek najczęściej stosuje się wymianę wadliwego tytułu na inny. Wszyscy sondowani przez nas księgarze wymieniali ten właśnie sposób rozwiązania problemu. 

Należy też pamiętać, że nie zawsze wywieszka "towar przeceniony nie podlega reklamacji" zwalani nas od odpowiedzialności za jakość towaru. Nie można bowiem reklamować tylko tych wad towaru, o których klient wiedział w momencie zakupu. W sytuacji gdy przecena jest spowodowana jakimś defektem towaru – sprzedawca musi powiadomić o tym konsumenta. Ma to znaczenie dla późniejszego ewentualnego korzystania klienta z rękojmi. Jeśli konsument kupujący przeceniony towar nie zostanie poinformowany o tym, że ma on jakieś wady – może przyjąć, że jest to rzecz pełnowartościowa i w związku z tym przysługują mu wszelkie uprawnienia wynikające z gwarancji.

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku sprzedaży książek on-line. 
Reguluje ją Ustawa z 2. marca 2000 o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Wynika z niej że: nie jesteś zadowolony z zakupu – nic nie szkodzi, masz 10 dni, aby z niego zrezygnować bez podania przyczyny i bez dodatkowych kosztów. 
Tak więc po pierwsze to wysyłający ponosi koszt zwrotu, a po drugie 10 dni to zupełnie wystarczający czas, aby książkę skserować lub przeczytać. Co ciekawiej Ustawa ta nie dotyczy kaset i filmów video; ponoć ze względu na ochronę praw autorskich. 
Całe szczęście jednak że, jak mówi Anna Mijal z Merlina, nie zauważono – przynajmniej u nich w sklepie – aby ten przepis był okazją do nadużyć. Zdarzają się zwroty książek, ale zazwyczaj wynikają one z tego iż klient zamawiając książkę nie do końca jest świadom co ona zawiera. 
Potwierdza to p. Adam Lipiński z Vivid.pl, który mówi, że w przypadku książek klienci bardzo rzadko korzystają z prawa wynikającego z Ustawy. Częściej zdarzają się typowe reklamacje. 
I tu poruszamy kolejny temat ważny w sprzedaży internetowej. Organizacje konsumenckie z 12 państw (głównie europejskich), w tym także Federacja Konsumentów, sprawdziły jak działają sklepy on-line. Okazało się, że większość polskich sklepów internetowych nie posiada jasnego opisu towaru, zamieszcza niewyraźne, czasami bardzo małe zdjęcia. Zakupy w sieci zawsze stanowiły pewną niespodziankę, dopiero po dostarczeniu produktu można było poznać jego parametry. Warto o tym pamiętać chcąc uniknąć zwrotów. 

Coraz częściej kupujący zwracają uwagę na warunki dostawy, a przede wszystkim czas dostawy. W tych samych badaniach o których mowa powyżej ani razu nie zdarzyło się, aby sklep dotrzymał terminu dostawy, choć dodatkowo opłacona została poczta kurierska. 
Szczególne trudności pojawiły się w przypadku zamówionego w Wielkiej Brytanii słownika, dostarczono go po upływie 60 dni, ale wtedy okazało się, że nie był to słownik zamówiony przez uczestnika badania. W 9% przypadków w ogóle nie dostarczono zamówionego towaru, mimo że zamówienie zostało przyjęte przez sklep, w jednym przypadku obciążono nawet konto klienta. 

W Sejmie obecnie trwają prace na nową ustawą, która m.in. precyzuje obowiązki sprzedawców oraz uprawnienia konsumentów, gdy kupiony przez nich towar nie będzie miał cech, które przypisano mu w reklamie (sprzedawcy, producenta lub jego przedstawiciela). 
Ma to wzmocnić wiarygodność reklamy. 

Możliwość rozmyślenia się z zakupów dokonanych w zagranicznych e-sklepach będzie zależała od przepisów prawnych konkretnego państwa: 
– W państwa Unii Europejskiej, zgodnie z dyrektywą o ochronie konsumentów w umowach zawieranych na odległość z 1997 r. na zwrot towaru masz 7 dni roboczych, warunki zwrotu są prawie identyczne jak w Polsce. 
– W Stanach Zjednoczonych możliwość zwrotu towaru regulują przepisy stanowe, ale generalnie sprzedawcy nie uznają zwrotów nieuszkodzonych i pełnowartościowych produktów, jednak są zobowiązani do udzielenia Ci odpowiedzi, dlaczego takiego zwrotu nie przyjmą.

KG

Kategorie: Inne

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.