W tegorocznej edycji konkursu Economicus do nagrody głównej zostało nominowanych 15 tytułów, w tym 5 z nich zostało wydane nakładem Wydawnictwa Studio Emka.
Zdaniem “Dziennika Gazety Prawnej”, która wyłoni zwycięzców we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim, to najlepsze pozycje, jakie ukazały się w ciągu ostatnich mieszący na polskim rynku książek ekonomiczno-biznesowych.
· „Gra o jutro 2. Co warto zrobić teraz i z myślą o wnukach” Stefana i Andrzeja Bratkowskich
Stefan i Andrzej Bratkowscy “Gra o jutro 2″ (Studio Emka, Warszawa 2011). Moc na, wszechstronna i nieoczywista krytyka kierunku, w którym rozwija się Polska po roku 1989. Autorami są doskonale znani bracia Bratkowscy. Starszy z nich, Stefan (rocznik 1934), to legenda powojennej publicystyki ekonomicznej, młodszy Andrzej (urodzony w 1936 r.) był w III RP ministrem budownictwa i wiceministrem infrastruktury. Obaj wywołali już raz sensację podobną książką. Ówczesna „Gra o jutro” na chłodno pokazywała, jak bardzo rozwój gospodarczy Polski odkleił się od nowoczesnych trendów i ile będzie to kosztowało kolejne pokolenia (książka została szybko zdjęta przez cenzurę). Teraz czasy niby inne, ale problemy jakby podobne. Bezrefleksyjnie prowadzona energetyka, zamieszanie wokół OFE, niewydolny ustrój samorządowy, słabość sądownictwa – a wszystko niezależnie od tego, czy rządzi SLD, PiS, czy PO. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy dali się zwieść, że Polska (mimo koniunkturalnych problemów) skazana jest na gospodarczy i społeczny sukces w XXI wieku.
· „Biznes po prostu” Leszka Czarneckiego
Leszek Czarnecki “Biznes po prostu” (Studio Emka, Warszawa 2011). Okazuje się, że Leszek Czarnecki to nie tylko jeden z najbardziej spełnionych biznesmenów III RP (4. miejsce na liście najbogatszych Polaków „Wprost”), lecz także nie najgorszy autor. Nie wiem, czy Czarnecki sam zaprojektował narrację swojej opowieści, czy też korzystał z porad dobrego redaktora. Wyszła mu jednak książka potoczysta, pokazująca kawał wczesnej historii polskiego kaptalizmu. Czarnecki współtworzył go, ucząc się biznesu w tak różnych dziedzinach jak usługi alpinistyczno-nurkowe, leasing czy wreszcie bankowość. Całość okraszają bardzo czytelne rozdziały w stylu „jak założyć własny biznes”, „czy studia są potrzebne” albo „zarządzanie kryzysem”. „Biznes po prostu” to przyjemny wyjątek od zasady, że książki tzw. wielkich okraszone ich efektownym zdjęciem okładkowym z reguły bardziej podobają się wydawcom niż czytelnikom.
· „Droga ważniejsza niż cel” Sławomira Lachowskiego
Sławomir Lachowski “Droga ważniejsza niż cel” (Studio Emka, Warszawa 2012). Druga – obok „Biznesu po prostu” – książka napisana przez legendę polskiej bankowości. Sławomir Lachowski, twórca MultiBanku i mBanku, opowiada tu przede wszystkim o wartościach i ich miejscu we współczesnym biznesie. Nieprzypadkowo były prezes BRE Banku jest zdeklarowanym zwolennikiem tzw. zarządzania przez wartości i w pewnym sensie również pionierem tego nurtu w polskim świecie korporacyjnym. Dowodem na to jest historia mBanku, wielkiego rynkowego hitu zbudowanego pod okiem Lachowskiego w rekordowo krótkim czasie. W „Drodze…” Lachowski lansuje tezę, że bez oparcia o swoją filozofię wartości nigdy by takiego sukcesu nie osiągnął.
· „Fuzje i przejęcia. Dlaczego kończą się (nie) powodzeniem” Barbary Rozwadowskiej
Barbara Rozwadowska “Fuzje i przejęcia. Dlaczego kończą się (nie)powodzeniem” (Studio Emka, Warszawa 2012). Jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle – głosi znane prawo Murphy’ego. Zna je ekonomistka i konsultantka Barbara Rozwadowska. Jej książka to użyteczny przewodnik po problemach, jakie na pewno wybuchną przy okazji przeprowadzania przekształceń właścicielskich, takich jak fuzje i przejęcia firm. Wielkie łączenia to zdaniem autorki jedna z najbardziej kryzysowych sytuacji w życiu każdego biznesowego mikrokosmosu. Bez dobrego planu albo przynajmniej mapy tego, co może się wydarzyć, łączenie zmieni się w nieuchronne gaszenie pożarów. Ze szkodą dla wszystkich zainteresowanych.
· „Ekonomia dobra i zła” Tomáša Sedláčka
Tomas Sedlacek “Ekonomia dobra i zła” (Studio Emka, Warszawa 2012). Sedlacek to fenomen. Jako 24-letni młodzieniec był już szefem doradców ekonomicznych prezydenta Czech Vaclava Havla. Jeszcze przed trzydziestką amerykański Yale uznał go za jedno z pięciu najbardziej gorących nazwisk młodego pokolenia ekonomistów. A teraz w wieku lat 34 napisał książkę, którą dostrzegli wszyscy święci. Promował ją „Financial Times”, a niemiecki „Handelsblatt” uznał opus Sedlacka za najlepszą ekonomiczną książkę roku 2011. Tyle zaszczytów nie spadło na żadnego ekonomistę z Europy Środkowej od bardzo dawna. Czym urzeka Sedlacek? Brawurowo ściąga pisanie o gospodarce z osiągalnego tylko dla nielicznych piedestału. I pokazuje, że wiedzą o popycie, inflacji czy stopie inflacji można się bawić, miksować ją z Biblią, poezją i filozofią.

Ogłoszenie wyników nastąpi na początku listopada.
Artykuły powiązane:
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
O autorze
Artykuły powiązane
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.






