Magdalena Parys: „Polityka doprowadza mnie do szału”
Przegląd
- Typ: Wywiady
W rozmowie z Marleną Dumin z DW, Pisarka opowiada, jak jej proza staje się narzędziem analizy politycznej i dlaczego fikcja coraz częściej dogania rzeczywistość. Zapraszamy do lektury wywiadu.
DW: Skąd bierze Pani pomysły na książki?
Magdalena Parys*: Z wściekłości i z niemocy, gdy poruszy mnie jakieś realne zdarzenie, które ma coś wspólnego z ludzką niedolą albo z polityką, o którym wciąż myślę i przez które nie mogę spać. Wokół niego zaczynam budować alternatywną rzeczywistość w książkach. Dopiero gdy ubiorę emocje w zdania, czuję ulgę.
Dla Trylogii Berlińskiej wybrała Pani gatunek political fiction. Media mówią o Pani „zwierzę polityczne”. Czy jedno z drugim jakoś się łączy?
Polityka interesuje mnie od zawsze i równocześnie doprowadza do szału i fascynuje. Duże znaczenie ma tu fakt, że przyjechałam do Berlina Zachodniego w czasie zimnej wojny. W polityce nie mogło być zimniej: nikt nie wiedział, że za kilka lat już nie będzie systemów, które dzieliły świat.
Miałam 13 lat, gdy z trzyletnim bratem w dramatycznych okolicznościach przekraczałam granicę. Przez granicę przewoził nas bratanek, wówczas jeden z najważniejszych opozycjonistów Europy. Przyjechałam z mrocznego państwa do rozkrzyczanego Berlina. Przez lata żyłam w szpagacie między Polską a Niemcami i przez całą młodość próbowałam sobie poukładać te dwa światy. Nie dało się układać ich bez polityki. Może dlatego w moich książkach jest ona zawsze jakoś obecna.
więcej https://www.dw.com/pl/magdalena-parys-polityka-doprowadza-mnie-do-sza%C5%82u-i-fascynuje/a-76393898






