Jak wyrwać się ze szponów depresji?

Przegląd

Na świecie według ekspertyz WHO na depresję choruje aż ok. 350 mln ludzi, w Polsce – 1,5 mln. Gdzieś obok nas z pewnością jest osoba, która cierpi na tę chorobę. Pod maską przebojowości każdego dnia ukrywa udrękę. Tak jak Milly Gualteroni, autorka i zarazem bohaterka książki „Z depresji do wiary”. Stąd świadectwo, które daje, jest tak cenne i potrzebne.
Milly to kobieta zrealizowana. Odnosząca sukcesy włoska dziennikarka, pracująca dla najbardziej wpływowych tytułów prasowych. Osoba wszechstronnie utalentowana i wykształcona, zamożna. Można pomyśleć: Czegoż chcieć więcej? Ale to tylko pozór, maska, za którą czai się prawdziwy dramat. Depresja. Nic nie pomaga. Ani leki – kobieta jest uzależniona od leku trójpierścieniowego i benzodiazepin, które namiętnie przepisują jej kolejni psychiatrzy – ani kolejne terapie, które podejmuje w nadziei na poprawę zdrowia. Dość dodać, że aż trzy razy próbuje targnąć się na swoje życie, zmienia też kolejnych partnerów, by zagłuszyć w sobie lęki. Nic nie jest bez przyczyny. Gdy poznajemy bliżej losy Milly, dowiadujemy się, że jako młoda dziewczyna musiała zmierzyć się z trudnymi do wyobrażenia tragediami, które dotknęły jej rodzinę. Samobójstwo popełnili jej brat i śmiertelnie chory ojciec. To był moment, który zadecydował o odrzuceniu przez nią wiary w Boga i Jego istnienie. Jakby tego było mało, jako 20-latka została zgwałcona. Wydarzenie to na kilkadziesiąt lat wyparła z pamięci, choć tkwiło w niej przez lata niczym jątrząca się rana…
Tu dochodzimy do najważniejszego momentu. Wdarcia się w życie pokiereszowanej emocjonalnie kobiety Tajemnicy. Odkrycia na nowo Boga, który nigdy człowieka nie zostawia, jest nawet przy największym grzeszniku. Czeka cierpliwie na krzyk rozpaczy, ale przede wszystkim – nadziei. Dziennikarka w ostatnim momencie podchwyca rękę wyciągniętą do niej przez Stwórcę. Udaje się do domu ojców barnabitów, gdzie rozpoczyna się długi proces jej uzdrowienia z depresji. Poznawania siebie i swoich emocji. Zatruwających jasne spojrzenie i niepozwalających wyrwać się z matni. Odbudowanie relacji z Panem, poparte terapią, daje Milly upragniony pokój serca i wyrywa ją ze szponów niszczącej choroby. Ratuje ją świadomość – jak to sama ujęła – że człowiek „może wzrastać i dojrzewać w harmonijnym i wzajemnym oddziaływaniu ciała, umysłu i duszy

 

„Z depresji do wiary” wydała Edycja Świętego Pawła.

 

Kategorie: Literatura