Zdany egzamin Rozmowa z Jackiem Orylem – dyrektorem Warszawskich Targów Książki
Przegląd
- Typ: Targi książki
Jak pan ocenia tegoroczną edycję Warszawskich Targów Książki?
W tym roku stało przed nami znaczące wyzwanie po sukcesie zeszłorocznej edycji, która zajęła pierwsze miejsce pod względem liczby wystawców w rankingu wszystkich wydarzeń targowych w całej Polsce we wszystkich branżach.
Z pewnością dla wielu osób było to ogromnym zaskoczeniem, tym bardziej, że Warszawa nie ma centrum targowego czy kongresowego, a takie obiekty istnieją w wielu polskich miastach. I wszystko wskazuje, że temu wyzwaniu sprostaliśmy. Liczymy, że frekwencja, która jest drugim czynnikiem oceny każdych targów, będzie w tym roku większa niż w roku ubiegłym, gdy targi odwiedziło 72 tys. osób. Dodam jeszcze, że ten rok jest wyjątkowy ze względu na obecność gości honorowych, a przecież nie mieliśmy dużych doświadczeń z obsługą tak licznych reprezentacji zagranicznych. Ale i temu wyzwaniu sprostaliśmy, chociaż było to dla nas zupełnie nowe doświadczenie. Dostaliśmy jednak zarówno od delegacji węgierskiej, jak i katalońskiej potwierdzenie, że daliśmy sobie z tym radę i zdaliśmy także ten egzamin.
Jakie w pana ocenie było najważniejsze punkty Warszawskich Targów Książki w 2016 roku?
Wymienię przede wszystkim obecność Katalończyków i program przez nich zaprezentowany z Jaume Cabré, ich gwiazdą, chociaż nie jest to literatura łatwa, lekka i przyjemna. Ale też niezwykle spektakularne były wydarzenia piłkarskie związane z klubem FC Barcelona i obecnością jego wiceprezesa Carlesa Vilarrubíego, a zwłaszcza jego spotkania z młodymi adeptami sztuki piłkarskiej, który – jak było widać – byli bardzo przejęci wizytą tak ważnego gościa. Z tym związany był też konkurs na prace literackie. Nasz monitoring mediów wykazuje, że najwięcej informacji z targów dotyczyło właśnie tego tematu. Były to jednak nie tylko informacje o piłce nożnej, ale też o klubie FC Barcelona, który promuje czytelnictwo! To jest świetny wzór do naśladowania przez nasze kluby piłkarskie, jak i samych sportowców, którzy mogą być wzorem dla dzieciaków, którzy chcą ich naśladować. A poza tym trzeba podkreślić, że bardzo bogaty był niewidoczny na szerszej publiczności program wydarzeń branżowych, a szczególnie szereg spotkań poświęconych problem polskiego księgarstwa, w których brali również udział goście z zagranicy – z Niemiec i Francji – którzy dzielili się swoimi doświadczeniami.
Po zeszłorocznym sukcesie Francji, a nie mniejszym tegorocznym sukcesie Węgier oraz Barcelony z literaturą katalońska, przede organizatorami staje trudne zdanie, kogo zaprosić w roku 2017 jako gościa honorowego?
Zarówno Francja przed rokiem jako gość honorowy, jak i tegoroczni goście z Węgier i Katalonii, przedstawili znakomicie przygotowane prezentacje. Dlatego nie obniżamy lotów i jesteśmy już daleko posunięci w rozmowach z gościem, który zaspokoi nasze ambicje i ambicje miłośników książki w Polsce, ale będziemy mogli ogłosić to dopiero w końcu czerwca.
fot. wiadomości 24.pl
Artykuły powiązane:
O autorze
Artykuły powiązane
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.





