Jacek Dukaj poleca "Akcelerando" Charlesa Strossa

Jacek Dukaj poleca "Akcelerando" Charlesa Strossa
Jacek Dukaj poleca „Akcelerando” Charlesa Strossa

„Gdyby ktoś szukał jednej tylko książki, która mu pokaże, dokąd zmierza SF na początku XXI wieku, Akcelerando Charlesa Strossa stanowiłaby chyba najlepszy wybór.”  Jacek Dukaj
Akcelerando Charlesa Strossa to wydarzenie literackie w Polsce. Powieść ukazuje się 14 stycznia nakładem wydawnictwa Mag.

„Accelerando to historia rodziny Macx, złożona z dziewięciu rozdziałów (zresztą ukazujących się uprzednio jako opowiadania w „Asimov’s Science Fiction Magazine”), rozgrywających się przeważnie co dekadę, począwszy od pierwszej dekady XXI wieku, ujętych w trzech częściach. W części pierwszej głównym protagonistą jest Manfred Macx, jednoosobowa korporacja altruizmu i zawodowy innowator. W części drugiej – jego córka, Amber, oraz jej kopie zdigitalizowane. W części trzeciej – syn jednej z wersji Amber. Takie rozcięcie i rozciągnięcie fabuły pozwala Strossowi na prezentację przyszłości ludzkości począwszy od prawie-jutra (od konwencji postcyberpunku Stephensona, Sterlinga), skończywszy na samych granicach wyobraźni, gdy nie istnieje już ludzkość jako taka, ani Układ Słoneczny, ani nawet materia nie jest już znaną nam „głupią” materią – co z kolei przynależy do konwencji dalekiej hard SF spod znaku Egana i Vinge’a.

Stamtąd pochodzi też wiele założeń rozwijanych przez Strossa. W opisie najbliższej przyszłości te nowe pewniki SF to przede wszystkim konsekwencje postępującej globalizacji: outsourcing, swobodny przepływ kapitału (korporacji) do stref niższego fiskalizmu i mniejszych kosztów pracy (emigracja podatkowa), rządy bezosobowych procedur z poziomu ogólnoświatowej infosfery; nadto narastające paranoje prawnicze (prowadzące do automatyzacji procedur sądowych), nawrót fundamentalizmu (religijnego, obyczajowego) w USA i ich kollaps budżetowy spowodowany przez zapaść systemu emerytalnego, dołek demograficzny i narośnięcie długu publicznego.

(…) Przede wszystkim na równi z koncepcjami naukowymi podstawą dla ekstrapolacji jest tu ekonomia. (…)Korporacje u Strossa uzyskały samoświadomość około 2040 roku, na skutek automatyzacji procedur prawnych (wojny prowadzone przez atak milionami pozwów) oraz zdolności rozmnażania według zasad wywiedzionych z Conweyowej Game of Life (w każdej sekundzie spółka rodzi kilka spółek zależnych, które rodzą swoje spółki itd., a akcje, kapitał, prawa własności itp. przepływają między nimi w dynamicznej homeostazie).

W Accelerando Stross posługuje się językiem opartym na slangu komputerowym (w świecie myśli postludzie plonkują się i wrzucają do killfile’a najzupełniej dosłownie), słownictwie pochodzącym z subkultury geeków (kto nie chwyta konotacji zwrotu „być zeslashdotowanym”, lepiej niech czyta książkę z Google’em na podorędziu) oraz z hard SF i najnowszych hipotez naukowych (kosmologia holograficzna i czasoprzestrzeń antydesitterowska to już starocie). To nie jest literatura dla terminally future-shocked (ludzi po śmiertelnym „szoku przyszłości”). Polska fantastyka naukowa, jak się wydaje, na dobre już zrezygnowała z prób poważnych spekulacji nt. przyszłości człowieka i cywilizacji; przynajmniej bądźmy na bieżąco z myślą SF anglojęzycznej, gdzie dla podobnej literatury pozostała wystarczająco głęboka nisza czytelnicza.” – Jacek Dukaj Czas Fantastyki

Przeczytaj cała recenzję w Wirtualnej Polsce:: http://ksiazki.wp.pl/felietony/id,36646,kat,0,s,0,felieton.html
 

Kategorie: Fantastyka

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.