Coraz większe straty wydawców przez pirackie dodruki

Coraz większe straty wydawców przez pirackie dodruki
Wirtualny Wydawca:

dużo ostatnio mówi się w prasie o nieuczciwych wydawcach książek bestsellerów.
Również Wydawnictwo W.A.B spotkało się z tym zjawiskiem. W jaki sposób dowiedzieliście
się Państwo o pirackich dodrukach powieści Katarzyny Grocholi?
 
W.A.B.(Martyna Zagrzejewska): O pirackich dodrukach poinformował nas zaprzyjaźniony
hurtownik, który podczas swojej wizyty w Krakowie znalazł na stoiskach z tanią
książką bestsellerowe powieści Katarzyny Grocholi „Serce na temblaku” i „Ja wam
pokażę!”, sprzedawane po bardzo niskich cenach. Np. „Ja wam pokażę!” w oryginale
kosztuje 34,90 zł, a fałszywe egzemplarze były sprzedawane po 17,50 zł lub nawet
taniej. Natychmiast po otrzymaniu tej informacji złożyliśmy doniesienie o popełnieniu
przestępstwa w prokuraturze krakowskiej.
 
WW: Czy książki te różnią się od oryginałów a jeżeli tak, to jak księgarz ma
poznać czy ma do czynienia z wydaniem legalnym czy pirackim?
 
W.A.B.: Rzeczywiście na pierwszy rzut oka bardzo trudno odróżnić podrobione egzemplarze
od oryginalnych. Podstawowym wyróżnikiem jest tutaj cena, dlatego ostrzegamy księgarzy
i hurtowników przed zakupem wyżej wymienionych bestsellerów po cenach mniejszych
niż 60% ceny detalicznej, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że są to
egzemplarze pochodzące z przestępstwa. Po przyjrzeniu się książkom, stwierdzamy,
że podrobione egzemplarze nie mają zakładek, różnią się kolorem okładek i czcionką,
a także sposobem klejenia okładki z kartkami (w podrabianych egzemplarzach użyto
dużo więcej kleju). Na pirackich egzemplarzach logo wydawnictwa jest zatarte i
zniekształcone, a w środku druk tłustszy. Podrobione książki mają także inne wymiary
– są szersze od oryginalnych, a różnica przekracza dopuszczalne rozbieżności wymiarów
jednego nakładu.
 
WW: Czy wiedzą Państwo kto dystrybuuje te pozycje i jaka jest ich cena?
 
W.A.B.: Wiemy, że w ich rozprowadzanie zaangażowanych jest kilka niewielkich
firm dystrybucyjnych, w tym firma A.W. Andrzej Wiśniewski. Nielegalne egzemplarze
pojawiły się w Krakowie, w Częstochowie oraz w nadmorskich miejscowościach. Mamy
również sygnały, że te same tytuły pojawiły się niezwykle tanio w Warszawie; w
podziemiach przy Dworcu Centralnym i na stolikach na ul.Świętokrzyskiej.
 
WW: Czy macie Państwo jakieś dane dotyczące ilości pirackich książek (mam na
myśli książki Chmielewskiej i W.A.B)wprowadzonych na rynek?
 
W.A.B.: Na rynku mogło pojawić się od kilku do kilkunastu tysięcy nielegalnych
egzemplarzy każdego tytułu. Daje to kilkaset tysięcy strat dla wydawcy i autora.

    Z podobnym problemem boryka się już kilka innych wydawców m.in. Kobra Media,
Nasza Księgarnia. Pirackie egzemplarze powieści Joanny Chmielewskiej czy „Kubusia
Puchatka” trudno odróżnić od oryginałów. Jak przypuszcza Krzysztof Grynder z L&L
– wyłącznego dystrybutora książek Wydawnictwa Kobra Media, prawdopodobnie zostały
zeskanowane. Dopiero przy dokładnym porównaniu książek widać różnice. Jolanta
Sztuczyńska z „Naszej Księgarni” zwraca też uwagę na nieco inną grubość czcionki,
braki w kodzie kreskowym, inny kolor kleju. 

Krzysztof Grynder uważa, że sytuacja ta zmusi wydawców do zamieszczania na książkach
hologramów, tak jak to czynią już wszyscy wydawcy fonograficzni i niektóre wydawnictwa
w Polsce.

Kategorie: Inne

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.