Podpisano porozumienie Google z amerykańskimi wydawcami i autorami

Podpisano porozumienie Google z amerykańskimi wydawcami i autorami
 
28 października 2008 roku w Nowym Jorku podpisano porozumienie Google z amerykańskimi wydawcami i autorami, które zamknęło kilkuletni spór sądowy między tymi stronami. Chodziło o to, że firma Google skanowała dzieła znajdujące się w amerykańskich bibliotekach, również dzieła chronione prawem autorskim, a następnie publikowała w sieci ich fragmenty w celach reklamowych – bez uprzedniej zgody posiadaczy praw autorskich i bez opłat za tę formę wykorzystania utworów. W wyniku umowy (która, jak dotąd, dotyczy dzieł anglojęzycznych i uwikłanych w amerykański system prawny) firma Google przeznaczy konkretne kwoty na opłaty dla posiadaczy praw oraz powoła organizację (Book Rights Registry), administrowaną przez wydawców i autorów, która ma w przyszłości kontrolować opłaty za wykorzystywanie w Internecie dzieł chronionych copyrightem. W porozumieniu zachowano jednakże dwie zasady, które niepokoją wydawców europejskich: po pierwsze, zasadę opt-out (wydawca lub autor może jedynie „wypisać się” z systemu, nie jest pytany wcześniej o zgodę na umieszczenie jego dzieła w systemie), po drugie, że umowa obejmuje także dzieła osierocone i te, których nakład jest wyczerpany – przy czym definicję, które dzieła należą do tej kategorii, a które nie, ma podawać wyłącznie automatyczna wyszukiwarka.
 
14.XI.2008 roku w Brukseli odbyło się Walne Zgromadzenie Członków FEP, podczas którego odbyła się telefoniczna konferencja z kierownictwem amerykańskiego Stowarzyszenia Pisarzy (AAP) na temat porozumienia. AAP przyznało, że porozumienie z Google obejmuje wszystkie utwory znajdujące się w bibliotekach amerykańskich (także wydawców europejskich). Jeśli chodzi o pokazywanie fragmentów książek w Europie, nic nie ogranicza Google w tym zakresie. Book Rights Registry powstanie w ciągu kilku najbliższych miesięcy, a AAP zaproponuje reprezentatywny dla całego środowiska skład Rady Nadzorczej i kierownictwa nowej organizacji. Jeśli chodzi o książki obecne handlowo tylko w Unii Europejskiej (nie w USA), mogą one być pokazywane we fragmentach w Internecie – o ile posiadacz praw autorskich nie skorzystał z opcji opt-out. Wydawca, by zgłosić swe zainteresowanie udziałem w przedsięwzięciu, nie musi udowadniać, iż posiada prawa również do elektronicznych wersji utworu. Jeśli wydawca europejski udzielił licencji wydawcy amerykańskiemu na wydanie utworu w USA, obaj wydawcy muszą sami ustalić, który z nich jest podmiotem porozumienia – to najważniejsze punkty telefonicznej konsultacji FEP z AAP.
Po rozmowie z kierownictwem AAP WZ FEP opracowało komunikat, w którym wyraża zaniepokojenie formą porozumienia, dość odległą od zwyczajów i legislacji Unii Europejskiej. FEP podkreśla, iż dla unijnego porządku prawnego najważniejsze jest uprzednie zapytanie posiadacza praw autorskich o zgodę na jakiekolwiek wykorzystanie jego utworu. Drugim powodem niepokoju wydawców europejskich jest zagrożenie monopolem dystrybucji książek elektronicznych przez Google na całym świecie, bowiem ta firma wyraziła wprost zainteresowanie handlem książkami w wersji elektronicznej.

20 stycznia 2009 w Brukseli odbędzie spotkanie FEP z przedstawicielem Google oraz z przedstawicielami Komisji Europejskiej w tej sprawie. Będziemy Państwa informować o rozwoju sytuacji.

Kategorie: Instytucje

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.