28 dni wybaczenia

„Porwany w Iraku” biskupa Saada Siropa Hanny, nowość Edycji Świętego Pawła, to pozycja warta zauważenia. Autor relacjonuje w niej swoją własną historię. 15 sierpnia 2006 r. podczas powrotu do domu po odprawieniu Mszy św. został on porwany przez bojówkarzy Al-Kaidy. Przeżył szok, bo był pewien, że w kraju, który tak bardzo ukochał, w którym się urodził, wychował, miał wielu przyjaciół, zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów, nie może go nic złego spotkać.

Przez 28 dni był przetrzymywany przez terrorystów, torturowany i zmuszany do wyparcia się Chrystusa pod groźbą utraty życia. Nie wyrzekł się jednak wiary. Swoim oprawcom – o czym pisze w książce – na słowa: „będziesz muzułmaninem”, odpowiadał: ikraha fid deen – wersem z Koranu, który mówi, że nikogo nie można zmusić czy zobowiązać do zostania muzułmaninem, że w religii nie ma przymusu.

Powie ktoś, że historii dramatycznych porwań, do tego kończących się śmiercią, w dzisiejszym świecie jest wiele. A nawet już nam spowszedniały. To prawda, z którą trudno się nie zgodzić. Niemniej historia opisana w „Porwanym w Iraku” jest wyjątkowa i godna uwagi z dwóch co najmniej powodów. Po pierwsze, członkowie Al-Kaidy porwali Irakijczyka, a więc członka własnego narodu. Po drugie, biskup Hanna wybaczył swoim oprawcom, więcej – kocha swój kraj i naród i chce dalej dla niego pracować jako ksiądz, człowiek dialogu, niezbędny dla zbliżenia między religiami, zwolennik pokoju i zjednoczenia kraju.

W swojej książce pochyla się też nad losami swoich prześladowców. Próbuje zrozumieć ich i motywy nimi kierujące, nieraz bardzo złożone i w jakimś sensie ich tłumaczące, choć nie usprawiedliwiające. Przytacza na przykład, że jeden z terrorystów, mimo że wiązało się to dla niego z wielkim ryzykiem, przyniósł mu paracetamol na ból zęba… Próbuje także pokazać, kiedy jego zdaniem zmienił się świat, w efekcie czego coraz więcej fanatycznych zwolenników zaczął zyskiwać radykalny odłam islamu, który tak naprawdę z tą religią ma niewiele wspólnego.

„Porwany w Iraku” to szczególne świadectwo. Dramatyczne, ale i pełne nadziei. Zmuszające do refleksji na wielu płaszczyznach. Z jednej strony do postawienia sobie przez czytelnika pytania, jak on sam zachowałby się w obliczu tortur. Czy mimo wszystko trwałby przy Chrystusie, czy raczej zgodziłby się na wszystko, byle zachować życie? Z drugiej pokazujące dramatyczną sytuację chrześcijan na Bliskim Wschodzie, jak cienka granica dzieli nas od nienawiści, gdy przyjaciel staje się wrogiem. Będzie też szczególnie cenne dla każdego, kto chciałby poszerzyć swoją wiedzę na temat starożytnych Kościołów Bliskiego Wschodu oraz poznać historię chrześcijan na tym terenie. A obecnie stoją oni w obliczu realnego zagrożenia końca jednej z najstarszych tradycji chrześcijańskich na świecie.

Kategorie: Literatura