Boris Akunin: Putin to nastolatek

Boris Akunin: Putin to nastolatek

Przegląd

GRZEGORZ JANKOWICZ: Skąd u Pana zainteresowanie dziewiętnastowieczną carską Rosją?BORIS AKUNIN: Nie mam żadnych złudzeń dotyczących czasów carskich. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że koncepcja tamtego państwa była zła – politycznie i moralnie. Natomiast bezgranicznie kocham kulturę i literaturę dawnej Rosji. Często błędnie określa się moje podejście do carskiej Rosji jako nostalgię. Krytycy piszą o mojej rzekomej tęsknocie za przeszłością. To bzdura. Nostalgia dotyczy nie państwa, lecz wielkiej literatury, która wtedy powstawała.Pański pseudonim literacki w oczywisty sposób nawiązuje do anarchisty Bakunina, ale jest to też pewna wskazówka dla odbiorców, że oto mają do czynienia z literackim anarchistą. Czy anarchizm jest Panu bliski również jako postawa społeczno-polityczna?

Nie. Obydwie sfery – literacka i społeczna – są u mnie wyraźnie oddzielone. Jeśli chodzi o sztukę, jestem absolutnym i niepodważalnym anarchistą. Natomiast jeśli idzie o życie państwowe i społeczne, jestem bezwzględnym przeciwnikiem anarchizmu. Moją postawę można by określić mianem „grzeczności”, ale nie w sensie zachowania, dobrych manier, lecz w znaczeniu egzystencjalnej uważności wobec drugiego człowieka. Grzeczność zakłada określoną postawę w relacjach z innymi ludźmi: poszanowanie ich praw oraz postępowanie zgodne z przyjętymi przez nas konwencjami. W tym systemie nie ma miejsca na anarchię.Natomiast jeśli chodzi o literaturę, to tu nie uznaję żadnych ograniczeń.

Wspomniał Pan kiedyś, że Pański projekt pisarski powstał jako efekt procesu chemicznego…

 

czytaj cały wywiad TUTAJ


 

wykorzystane zdjęcie pochodzi z Tygodnik.onet.pl

 

Kategorie: Wydarzenia
Tagi: Boris Akunin

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.