Nasze książki to książki ambitne i oryginalne, ale niepopadające w elitarność zrozumiałą tylko dla wąskiego grona odbiorców

Nasze książki to książki ambitne i oryginalne, ale niepopadające w elitarność zrozumiałą tylko dla wąskiego grona odbiorców
Wirtualny Wydawca: Właśnie ukazała się na rynku Państwa pierwsza pozycja książkowa „Przygody Astrid – zanim została Astrid Lindgren”. Jak wiele tytułów wydacie Państwo do końca tego roku?
  
Katarzyna Skalska, Dyrektor prokurent Wydawnictwa Zakamarki: W tym roku planujemy 17 tytułów, a będą to z jednym wyjątkiem książki obrazkowe. Przede wszystkim uzyskaliśmy prawa do książek obrazkowych Astrid Lindgren, tak długo nieobecnych na naszym rynku. Warto bowiem wiedzieć, że w Szwecji wydanych zostało przynajmniej drugie tyle książek obrazkowych tej autorki, co wydanych u nas książek tekstowych. Jesienią ukaże się zatem 5 zupełnie nowych tytułów o znanych bohaterach – Pippi, Lotcie, Emilu, Madice i dzieciach z Bullerbyn. Rozpoczynamy też dwie uwielbiane w Szwecji serie obrazkowe – genialne historie o Mamie Mu i Panu Wronie oraz kunszt gatunku – książki o Nusi. Będą też dwie serie dla dzieci poniżej trzech lat – jedna o Maksie, druga – kartonowa – o Eli i Olku. I w końcu – opowiadania o Piaskowym Wilku spotkanym na plaży przez Karusię – idealne do czytania przedszkolakowi na dobranoc.
 
WW: Czy to pierwsza zagraniczna inwestycja Norstedts Förlagsgrupp? Dlaczego właśnie Polska?
 
KS: Wydawnictwo Zakamarki jest pierwszym tego typu i w tej formie zagranicznym przedsięwzięciem Norstedtsa. Dotąd ich działalność zagraniczna ograniczała się do sprzedaży produkowanych w Szwecji angielskich wersji książek obrazkowych na rynek amerykański oraz produkcją i sprzedażą audiobooków i multimediów na rynek duński i norweski. W żadnym z tych państw nie założono jednak odrębnej spółki, tak jak to się stało w Polsce.
Z pewnością wejście Polski do Unii oraz szybki rozwój gospodarczy, jak i stosunkowa bliskość geograficzna sprawiły, że Szwedzi zaczęli myśleć właśnie o naszym kraju. Akurat w tym samym czasie ja również wpadłam na pomysł założenia wydawnictwa ze szwedzką literaturą dziecięcą i zwróciłam się do wydawnictwo Rabén & Sjögren z prośbą o możliwość zakupu praw autorskich. Skończyło się to tak, że zaproponowano mi założenie ich wydawnictwa w Polsce. Z pewnością mój upór skonkretyzował i przyspieszył realizację ich planów.
 
WW: Na polskim rynku wydawniczym od lat poczesne miejsce zajmują wydawcy książek dla dzieci. W top 20 największych wydawców w Polsce możemy znaleźć Publicat, Egmont. Rozumiem, że koncern Norstedts ma zamiar podjąć walkę i zająć pozycję lidera wśród wydawców książek dla dzieci i młodzieży. Ile tytułów planujecie Państwo wydać w roku 2008?
 
KS: Walkę podejmujemy przede wszystkim jakością, a nie ilością. Bo właśnie jakość jest dla nas najważniejsza, a nie komercyjna masowa produkcja. Mamy szczerą nadzieję, że świadomość dobrej literatury dziecięcej – z mądrą treścią, starannym językiem i ciekawym opracowaniem graficznym – będzie rosła i rodzice coraz staranniej dobierać będą książki. I mamy zamiar dać im tę możliwość wyboru. Nasze książki to książki ambitne i oryginalne, ale niepopadające w elitarność zrozumiałą tylko dla wąskiego grona odbiorców. A co do ilości tytułów w przyszłym roku – będzie ich około 30-40.
 
WW: Czy będą to tylko książki przeznaczone dla dzieci i młodzieży, czy także poradniki lub inne?
 
KS: Wydawnictwo ma zdecydowanie profil dziecięco-młodzieżowy i tego chcemy się trzymać. Zaczynamy w tym roku od książek dla dzieci najmłodszych oraz przedszkolnych, w przyszłym roku dojdzie parę książek dla dzieci nieco starszych, a docelowo pojawią się również książki dla młodzieży.
 
WW: Rozumiem, że to początek działalności Wydawnictwa, ale na pewno macie Państwo już skrystalizowany pomysł na sposób, w jaki będą Państwo sprzedawali swoje książki. Czy będzie to współpraca z jakimś dystrybutorem? Czy macie może swoich przedstawicieli handlowych? Na które kanały dystrybucji pragniecie położyć szczególny nacisk?
 
KS: Naszym wyłącznym dystrybutorem jest Grupa A5 z Łodzi, której zadaniem jest zaopatrzenie w nasze książki jak największej ilości księgarń w całej Polsce bezpośrednio lub poprzez hurtownie. Wydawnictwo nie posiada przedstawicieli handlowych, ale ma ich Grupa A5. Książki sprzedawać będziemy również poprzez naszą stronę internetową www.zakamarki.pl .
 
WW:  Ile osób zatrudnia Wydawnictwo?
 
KS: W chwili obecnej wydawnictwo zatrudnia dwie osoby. Oprócz mnie, pełniącej funkcję dyrektora i redaktor naczelnej, w wydawnictwie pracuje Anna Mieszała, która zajmuje się głównie sprawami promocji i PR. Część prac redakcyjnych zlecamy oczywiście na zewnątrz – współpracujemy ze starannie dobranymi tłumaczami, redaktorami, korektorami itp.
 
WW: W swojej ofercie Rabén & Sjögren należące do koncernu Norstedts ma także audiobooki. Czy także Państwo planujecie w najbliższym czasie produkcję i sprzedaż książek audio?
 
KS: Dla ścisłości – audiobooki wydawane są pod marką Gammafon należącą do grupy wydawniczej Norstedts, ale faktycznie czerpią głównie z autorów Rabéna & Sjögrena. Oczywiście audiobooki wydają się naturalną koleją rzeczy, i na pewno naszych autorów będzie też można za jakiś czas posłuchać – zaczynamy jednak od słowa drukowanego.
 
WW: Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów.
 
CV:
Katarzyna Skalska – z wykształcenia filolog języka szwedzkiego (UAM, Poznań) i fotograf (ASP, Poznań). Ukończyła również roczne warsztaty tłumaczenia literatury szwedzkiej w Södertörns högskola oraz studia podyplomowe Edytorstwo i Rynek Książki. Z książkami i literaturą związana od zawsze, na każdym etapie życia trochę inaczej. Przez dwa lata współpracowała z Fundacją Szwedzką, zajmując się m.in. redakcją i opracowaniem graficznym książek oraz sprzedażą. W 2006 roku postanowiła założyć własne wydawnictwo ze szwedzkimi książkami dla dzieci, co zmobilizowało grupę wydawniczą Norstedts do inwestycji w Polsce. Powstało należące do Szwedów Wydawnictwo Zakamarki, którego prowadzenie powierzono Katarzynie Skalskiej. 
 

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.